Tak linia lotnicza ocenia wagę pasażerów. „Poczułam się zawstydzona”

Tak linia lotnicza ocenia wagę pasażerów. „Poczułam się zawstydzona”

Dodano: 
Samolot  Southwest Airlines
Samolot Southwest Airlines Źródło: Shutterstock / Richard H Grant
Duże linie lotnicze w USA od końca stycznia każą płacić pasażerom o niestandardowej wadze za drugi bilet. Ci czują się zawstydzani na lotnisku.

Southwest Airlines to duża amerykańska linia lotnicza z siedzibą w Teksasie. Obsługuje przede wszystkim trasy krajowe w USA. Mimo to o jej nowej polityce zrobiło się głośno na całym świecie. Chodzi o delikatną kwestię – regulacje dotyczące dopłaty dla pasażerów z nadwagą, którzy nie mieszczą się w jednym fotelu.

Dopłata za wagę na trasach w USA

Nowa zasada obowiązuje od 27 stycznia. Zgodnie z nią wszyscy pasażerowie, który wiedzą, że nie zmieszczą się na jednym miejscu, muszą zapłacić za dwa bilety na lot. Na początku nie było jasne, jak pracownicy linii będą egzekwować tę zasadę.

Portal sfgate.com informuje, że pracownicy obsługi dokonują ocen „na oko”, co potęguje frustrację. W sieci pasażerowie zamieścili relacje z zawstydzających sytuacji na lotnisku. W zeszłym miesiącu jedna z pasażerek Kari McCaw leciała ze współpracownikami na konferencję w Las Vegas, gdy pracownicy Southwest Airlines zatrzymali ją przy stanowisku sprzedaży biletów. Komunikat agentów był jasny – musi kupić drugi bilet, żeby polecieć.

„Po prostu ktoś taksował moje ciało wzrokiem bez powodu… Nie mam szerokich bioder, więc zawsze bez problemu mieszczę się na fotelach. Używam przedłużacza pasów bezpieczeństwa, ale gdyby zmierzyć obwód moich bioder, zmieściłabym się bez problemu w normalnym fotelu w samolocie” – mówiła Kari. Inny pasażer twierdzi, że dopłacił 1000 dolarów za drugie miejsce.

Amerykański portal informuje o 12 takich nagraniach z doświadczeń pasażerów, które stały się viralem w sieci. Niektórzy twierdzą, że już nie będą podróżować na pokładzie tej linii.

Ta praktyka służyła pasażerom „plus size”

Wcześniej w Southwest Airlines obowiązywała zasada swobodnego wyboru miejsc, którą z końcem stycznia zastąpiło ich przydzielanie. Pasażerowie o większych rozmiarach mogli wtedy wykupić miejsce z wyprzedzeniem i otrzymać później zwrot kosztów, albo – w przypadku lotów, które się nie zapełniły – poprosić na lotnisku o drugie miejsce bez dodatkowych opłat. Według amerykańskiego portalu taka opcja była uznawana za wzorową praktykę w branży lotniczej w zakresie potrzeb pasażerów plus size.

Czytaj też:
Pasażerowie plus size zapłacą za drugi fotel? Linia lotnicza zmienia zasady
Czytaj też:
Modelka plus size upokorzona przez stewardessę. Zakrzewska opowiedziała o szczegółach

Opracowała:
Źródło: Wprost / sfgate.com