Tanie bilety, brak obowiązkowej rezerwacji miejsca i wygodne, bezpośrednie połączenie – to wszystko przemawia na korzyść pociągu „Słoneczny”, który już niebawem powróci na polskie tory. Będzie to dziewiąta edycja specjalnego, sezonowego połączenia z Warszawy do Ustki realizowanego przez Koleje Mazowieckie. W tym sezonie pasażerowie również mogą spodziewać się codziennych kursów, które pozwolą na wczesne rozpoczęcie dnia nad Bałtykiem. Do dyspozycji podróżnych zostaną podstawione piętrowe wagony.
Pociąg „Słoneczny” do Ustki w 2026 roku
Każdego dnia, od poniedziałku do niedzieli (a także w święta), na pokładzie pociągu „Słoneczny” dojedziemy wakacje z Warszawy do Ustki. Podróż nad Bałtyk bez przesiadek potrwa sześć godzin. Wiadomo, że pociąg wyruszy ze stacji Warszawa Zachodnia po godzinie 06:00, by w Ustce znaleźć się już po godzinie 12:00. „Z kolei w relacji Ustka–Warszawa wyruszy z Ustki około godziny 12:50, a jego przyjazd do Warszawy Zachodniej jest planowany przed godziną 19:00” – czytamy.
Ceny biletów mają zostać ogłoszone w maju. Na razie nie wiadomo, czy szykowane są podwyżki. Stałe ceny w 2025 roku wynosiły 60 złotych w przypadku kursów z Warszawy do Trójmiasta lub 75 złotych do Ustki (bilety normalne). Potwierdzono, że skład zestawiony będzie z nowoczesnych, klimatyzowanych wagonów piętrowych. „Słoneczny od wielu lat cieszy się niesłabnącą popularnością, a rosnąca liczba podróżnych potwierdza jego atrakcyjność. (...) Na stałe wpisał się w letnie plany podróżnych” – mówi Szymon Sobczak, Członek Zarządu, Dyrektor Handlowy Kolei Mazowieckich.
Pendolino nad morze
Obok ekonomicznych przejazdów „Słonecznym”, pojawi też droższa (choć nieco szybsza) oferta podróży Pendolino. Pociągi EIP będą kursowały do Ustki z Bielska-Białej, przez Katowice, Warszawę oraz Trójmiasto. Szacowany najkrótszy czas przejazdu między Warszawą a Ustką to około 5 godzin, a a promocyjne ceny mają zaczynać się już od 59 złotych. Sprzedaż na kursy od 27 czerwca ma ruszyć w połowie maja.
Czytaj też:
Polskie miasto bez pociągów nad morze. Mieszkańcy mają dośćCzytaj też:
Nowy pociąg do uzdrowiska. Morze i plaża już na majówkę
