Przerażeniem napawał gości widok krokodyla, który zakradł się do hotelu. Przez zagraniczne media moment został opisany jako szokujący i wywołujący ciarki na ciele. Większość z nas nie jest przyzwyczajona do obecności dzikich zwierząt czy owadów w domach, choć inaczej może być m.in. na Florydzie i Bali, gdzie regularnie do ogrodów czy salonów próbują wschodzić węże czy krokodyle. Tym razem do zaskakującego zdarzenia doszło w afrykańskim Zimbabwe.
Krokodyl w restauracji hotelowej
Krokodyl nilowy wszedł do luksusowego hotelu A’Zambezi River Lodge w momencie gdy goście spożywali posiłki. Na nagraniu opublikowanym m.in. na platformie TikTok widać około 3,5-metrowe zwierzę. Przechodzi przez część pomieszczenia, aż dochodzi do bufetu i zatrzymuje się na górze blatu. Nie zastaje tam nic do jedzenia. Po chwili gad zsunął się z blatu i przeniósł na jedną z sof w części wypoczynkowej. W tym momencie obsługa szybko wkroczyła do akcji.
Na miejsce wezwano przedstawicieli Parks and Wildlife Management Authority. Specjaliści chcieli, by zwierzę z powrotem weszło rzeki, ale nie dało się go zanęcić. Ostatecznie trzeba było schwytać krokodyla przy użyciu lin i specjalnych materiałów. Unieruchomionego przetransportowano go do jego naturalnego środowiska. Nikomu nic się nie stało.
Czy hotele w Zimbabwe są bezpieczne?
Niektórzy z powodu sytuacji z krokodylem mogą pytać, czy miejsca takie jak Zimbabwe gwarantują bezpieczeństwo. Jak widać, do niespodziewanego incydentu doszło w obiekcie premium położonym w malowniczej okolicy tuż nad rzeką Zambezi. W mieście zaleca się wzmożoną ostrożność ze względu na przestępczość, ale uznawane jest ono za względnie bezpieczne dla podróżnych. Ci przyjeżdżają tam na wakacje m.in. po to, by cieszyć się egzotyką, sawanną i słynnymi Wodospadami Wiktorii.
Trzeba pamiętać, że w tego typu obszarach natknięcie się na krokodyle jest możliwe. Wiele wskazuje na to, że hotelarze, choć troszczą się o komfort podróżnych, czasem są zaskakiwani. Służby przyzwyczajone do takich incydentów, zawsze działają sprawnie.
Czytaj też:
Dziki gość hotelowy zaskoczył wszystkich. Dotarł aż na drugie piętroCzytaj też:
W tym mieście kontrolę przejmują małpy. Podróżnik ostrzega turystów
