Największe kino 360 stopni w Europie znajduje się w Polsce. Obiekt został otwarty w ubiegłym miesiącu w małopolskiej miejscowości Nieporaz, około 40 kilometrów od Krakowa. To teren kompleksu wytwórni Alvernia Studios, nazywanej czasem „kosmicznym miasteczkiem”. O tym wyjątkowym miejscu wciąż wie niewielu. „To przełomowy projekt, który ma całkowicie zmienić sposób, w jaki widzowie doświadczają filmu – zamiast patrzeć na ekran, będą dosłownie zanurzeni w obrazie” – pisze Gazeta Krakowska.
Największe kino 360 stopni w Europie
Alvernia Planet oficjalnie uruchomiła swoją nową atrakcję. Od 18 kwietnia 2026 roku odwiedzający mogą korzystać z niezwykłego kina 360 stopni, które mieści się w jednej z charakterystycznych białych kopuł kompleksu Alvernia Studios. To nowoczesna przestrzeń stworzona z myślą o całkowicie immersyjnych pokazach, gdzie widzowie otaczani są obrazem z każdej strony, dzięki czemu seans staje się wyjątkowym doświadczeniem. Ogromne wrażenie robią również rozmiary obiektu – sala ma 15 metrów wysokości oraz 48 metrów średnicy, oferując około 2 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni projekcyjnej. Futurystyczna konstrukcja i zastosowana technologia sprawiają, że nowe kino jest porównywane do słynnego Sphere w Las Vegas.
Ceny biletów nie są wysokie
Alvernia Planet nie jest zupełnie nową inicjatywą – ten charakterystyczny kompleks przypominający „kosmiczne miasteczko” został oddany do użytku już w 2002 roku. Składa się z trzynastu futurystycznych kopuł, z których każda pełni inną rolę: od przestrzeni studyjnych, przez wystawiennicze, aż po edukacyjne. Na przestrzeni lat miejsce to stało się również planem zdjęciowym dla produkcji filmowych. Powstawały tu m.in. takie tytuły jak „Essential Killing” w reżyserii Jerzego Skolimowskiego oraz „Gorejący krzew” Agnieszki Holland.
Wizyta w kinie 360 stopni jest jedynie nieco droższa od obejrzenia filmu w tradycyjnym multipleksie. Za bilety zapłacimy bowiem od 39 złotych (osoby uprawnione do ulg) do 49 złotych (koszt biletu normalnego).
Czytaj też:
Polska atrakcja obsłuży gości jak na lotnisku. Przyciąga nawet turystów z TuvaluCzytaj też:
Nowa atrakcja polskiego miasta. Można ją zobaczyć tylko o godzinie 10
