Gdzie znajduje się najmniejsze lotnisko na świecie? Odpowiedzią jest niewielka holenderska wyspa na Karaibach, gdzie pas startowy przystosowany do lotów komercyjnych mierzy tylko 400 metrów. To miejsce leży niedaleko innej słynnej wyspy – Sint Marteen, gdzie nadlatujące samoloty wielokrotnie „zdmuchiwały” turystów ze znajdującej się obok lotniska plaży. Lot z Sint Marteen na mniejszą Sabę trwa zaledwie od dwunastu do piętnastu minut i jest obsługiwany kilka razy dziennie przez linie lotnicze Winair.
Tylko 400 metrów pasa startowego. To lotnisko pobiło rekord
Saba to jedna z najmniejszych wysp Antyli Holenderskich. Na powierzchni 13 kilometrów kwadratowych mieszka tu nieco ponad dwa tysiące osób. Latem oczywiście pojawiają się turyści, a przybycie na miejsce zdecydowanie ułatwia lotnisko. Port lotniczy Juancho E. Yrausquin może się pochwalić wyjątkową lokalizacją i najkrótszym, mierzącym zaledwie 400 metrów pasem startowym (biorąc pod uwagę wyłącznie lotniska przystosowane do lotów komercyjnych). Nic więc dziwnego, że szybko stał się atrakcją turystyczną samą w sobie. „Pas startowy widnieje na jednym ze znaczków pocztowych wyspy Saba, a w sklepie z pamiątkami w wiosce Windwardside można kupić koszulki z napisem: »Przeżyłem lądowanie na wyspie Saba!«” – pisze CNN.
To całkowicie bezpieczna trasa
Można tu dotrzeć z sąsiedniej Sint Marteen w maksymalnie 15 minut liniami Winair. „Gdy samolot zbliża się do wyspy, pasażerowie podziwiają zapierające dech w piersiach widoki klifów, wybrzeża i głębokiego błękitu oceanu. Zniżanie jest dramatyczne, ale ekscytujące, a po kilku chwilach koła dotykają krótkiego pasa startowego” – tak opisuje lądowanie jeden z hoteli na Sabie.
Lądujący tutaj piloci, podobnie jak ci na Maderze, są specjalnie przeszkoleni do wykonywania lotów na tej trasie. Choć trasa wygląda na trudną, jest całkowicie bezpieczna.
Czytaj też:
Polskie lotnisko może zniknąć. Powstała petycja w jego obronie
