Z jednej strony temperatury dochodzące do 40 stopni Celsjusza, z drugiej skandaliczne warunki pracy. Osoby zatrudnione w Aviation Support Poland, firmie zajmującej się obsługą naziemną samolotów Ryanaira, poinformowały „Wyborczą”, że przewoźnik już kilka miesięcy temu zrezygnował z dostarczania im bezpłatnej wody butelkowanej. Zamiast tego otrzymali bidony i instrukcje, by uzupełniać je w ogólnodostępnych kranikach. Problem w tym, że część osób, pracujących na przykład na płycie, w upale, nie ma do nich dostępu przez wiele godzin.
Pracownicy lotniska w Krakowie mają dość
Praca w upale, na płycie lotniska, to praca w warunkach ekstremalnych. Podczas gdy temperatury w cieniu w Polsce w ostatnich dniach znacznie przekraczają 35 stopni Celsjusza, pracownicy bagażowi muszą spędzać długie godziny w jeszcze większym ukropie. A to wszystko, jak się okazuje, bez łatwego dostępu do wody pitnej.
Z „Wyborczą” skontaktował się jeden z pracowników firmy holdingowej Aviation Support Poland, który zdradził, że woda w plastikowych butelkach została jakiś czas temu zastąpiona bidonami. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że na całym terenie portu lotniczego dostępne są tylko dwa kraniki, w których można je uzupełnić. Jak łatwo się domyślić, pracownicy oddelegowani na płytę rzadko mają możliwość skorzystania z nich. „Czasem pracujemy na płycie lotniska przez kilka godzin non stop, w upale. To odpowiedzialna praca, jeden błąd przy holowaniu samolotu pełnego pasażerów może doprowadzić do tragedii, a w przypadku zmęczonego upałem i odwodnionego pracownika o taki błąd nie jest wcale trudno” – przekazała osoba, której danych nie ujawniono.
Firmy „nie stać na kaucję”
Nieoficjalnie jednym z powodów zmian mogła być kaucja za butelki plastikowe. Otrzymane bidony są jednak dość małe – pojemność nie przekracza 0,6 litra, a takie zapasy przy aktualnej pogodzie znikają bardzo szybko, szczególnie podczas wysiłku (na przykład rozładowywania walizek). „W poprzednich latach jadąc na płytę, ładowałem do ciągnika nawet dwie zgrzewki, które wypijałem w czasie jednej zmiany” – mówi pracownik. Póki co osoby zatrudnione muszą zaopatrywać się w dodatkową wodę na własną rękę.
Czytaj też:
Pęknięcia pasa na lotnisku w Warszawie. Ważny komunikat dla turystów Czytaj też:
Koszmarne upały w Polsce. Jest ofiara śmiertelna
