Najbardziej wykluczone polskie miasto. Nie docierają tu pociągi

Najbardziej wykluczone polskie miasto. Nie docierają tu pociągi

Dodano: 
Jastrzębie-Zdrój
Jastrzębie-Zdrój Źródło: Shutterstock / Chawranphoto Ostatnio
W Polsce nie wszędzie dojedziemy pociągiem. Na liście wykluczonych miejscowości jest miasto, w którym mieszka około 80 tys. osób.

Gdzie w Polsce nie dojedziemy koleją? Okazuje się, że lista miejsc jest całkiem spora i znajdują się na niej także duże ośrodki miejskie. Największym miastem w Polsce, które pociągów nie ma od lat, jest Jastrzębie-Zdrój. Jak podaje prezydent miasta Michał Urgoł, ta sytuacja ma się jednak wreszcie zmienić. Na realizację projektu pasażerowie poczekają kilka dobrych lat. „Jednym z największych wyzwań inżynieryjnych w tym regionie są szkody górnicze i osiadanie terenu. Nowe torowisko ma przebiegać m.in. przez tereny zdegradowane i zalewiska pogórnicze” – pisze Dziennik Zachodni.

Najbardziej wykluczone miasto w Polsce

Znajduje się na Śląsku i jest zamieszkane przez nawet 80 tysięcy osób – Jastrzębie-Zdrój to miasto, które od lat dzierży niechlubny tytuł najbardziej wykluczonego komunikacyjnie miasta w Polsce, a nawet całej Europie Środkowej. Powodem jest brak pociągów, które zawieszono w 2001 roku. Wtedy jeszcze mieszkańcy mogli dotrzeć koleją do Pawłowic, a wcześniej, do 1997 roku, także do Wodzisławia Śląskiego. Infrastruktura szybko została rozebrana lub uległa degradacji. W 2018 roku wyburzono także dawny dworzec.

Kolej powróci do Jastrzębia-Zdroju

Od kilku lat trwają prace nad przywróceniem pociągów mieszkańcom Jastrzębia-Zdroju. Z połączeń skorzystaliby także turyści – Jastrzębie-Zdrój jest przecież dawnym uzdrowiskiem, które w latach 90. XX wieku zostało przekształcone w ośrodek przemysłowy. Wciąż jednak możemy znaleźć tu ślady jego dawnego blasku.

Obecnie dokumentacja techniczna projektu jest niemal gotowa. Kolejnym krokiem będzie rozpisanie przetargów na roboty budowlane. „Władze miasta liczą, że procedura przetargowa potrwa około pół roku, co pozwoli na wbicie pierwszej łopaty w najbliższym możliwym terminie” – pisze Dziennik Zachodni. Najbliższą możliwą datą uruchomienia przewozów pasażerskich pozostaje 2029 rok.

Czytaj też:
Na dworcu w Warszawie doszło do awarii. Naprawa potrwa trzy miesiące
Czytaj też:
Tak szybkiego połączenia dawno tu nie było. Stąd dotrzesz na Hel w 30 minut

Opracowała:
Źródło: dziennikzachodni.pl