Paraliż lotniska w Europie. Problemy odczuwają także Polacy

Paraliż lotniska w Europie. Problemy odczuwają także Polacy

Dodano: 
Katania
Katania Źródło: Shutterstock
Tym razem nie strajk, lecz zagrożenie naturalne powoduje utrudnienia na lotnisku. Odwołano wszystkie przyloty. Trzeba się uzbroić w cierpliwość.

Od dłuższego czasu we znaki mocno daje się aktywność wulkanu Etna we Włoszech. Ponownie pojawił się poważny alarm dotyczący Sycylii, czyli wyspy, na której znajduje się krater. Latem turyści przylatują tam na potęgę, jednak w poniedziałek 10 sierpnia, muszą mierzyć się z utrudnieniami.

Paraliż na lotnisku przez Etnę

Co najmniej do godziny 17 wstrzymane zostały wszystkie przyloty na lotnisko w Katanii. Powodem jest unoszący się nad miastem pył wulkaniczny, który ogranicza widoczność i stwarza zagrożenie. To efekt kolejnej erupcji Etny. Sytuację monitorują lokalne służby i to one podniosły najwyższy stopień alarmu tzw. czerwony alert.

Kilka strumieni lawy wydobyło się z otworów wulkanicznych na wysokości 2750 i 2360 m, tworząc rozległe pola lawowe, o czym poinformował Włoski Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV).

Utrudnienia 10 sierpnia odczują m.in. turyści z Polski. Jak podaje portal fly4free.pl, zawieszone są nie tylko przyloty na lotnisko, ale też wstrzymywane wyloty na miejsce z wielu europejskim krajów. Zgodnie z planem w Katanii lądować miały m.in. maszyny linii Wizz Air Ryanair czy KM Malta Airlines.

Lecisz do Katanii? To warto wiedzieć

Na ten moment poinformowano o ponad 150 odwołanych startów i lądowań oraz około 20 tysiącach poszkodowanych pasażerów. Każdy, kto planuje się dostać na miejsce 10 sierpnia, musi uzbroić się w cierpliwość lub zrezygnować z podróży i zmienić jej termin. Jeśli dopiero stoicie przed decyzją, czy kupić loty, dobrze jest obserwować sytuację. W ostatnim czasie dość często dochodzi tam do podobnych komplikacji.

„Ponieważ sytuacja ta ma znaczący wpływ na funkcjonowanie lotniska, uprzejmie prosimy pasażerów o sprawdzenie statusu swojego lotu u linii lotniczej przed udaniem się na lotnisko” – poinformował operator lotów, firma SAC.

Z systemu Flightradar24 wynika, że do tej pory część połączeń została przekierowana na inne lotniska, np. do Cagliari czy Palermo – tak stało się m.in. z nocnym połączeniem Wizz Aira z Gdańska. Pasażerowie lecący z Katowic do Katanii z Ryanairem, ostatecznie wylądowali w Trapani. Z Włoch wcale nie wyruszyły poranne samoloty Wizz Aira do Katowic (lot W61042) i Ryanaira do Modlina (FR5331) i Katowic (FR6372).

W trudnej sytuacji znaleźli się też pasażerowie Delta Airlines z Nowego Jorku – ci zamiast na Sycylię, dotarli do Rzymu.

Czytaj też:
Mniej lotów z Polski do popularnego miasta. Tutaj pojawią się cięcia
Czytaj też:
Alarm bombowy na pokładzie samolotu. Finał sprawy jest szokujący

Opracowała:
Źródło: tvn24.pl/fly4free.pl