Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 22 na 23 września na terenie rzymskiego Koloseum. 22-letni robotnik, Andrea Moretti, zginął tam podczas wykonywania prac na wysokościach przy instalacji nowego oświetlenia pomnika. Okazuje się, że sprawa może być skutkiem zaniedbań. Policja zajmuje się jej wyjaśnianiem, a w ramach żałoby zamknięto atrakcję.
Koloseum w Rzymie zamknięte
Po tym, gdy doszło do wypadku, Włoska Generalna Konfederacja Pracy wezwała do natychmiastowego zamknięcia terenu w geście szacunku dla zmarłego. „Składamy wszystkim nasze najgłębsze, najsmutniejsze kondolencje w obliczu bezsensownej śmierci młodego człowieka oddanego swojej pracy” – skomentował minister kultury, Alessandro Giuli.
Turyści musieli zapomnieć o wejściu na teren atrakcji 23 września. Wiadomo też, że nie będzie ona dostępna dla zwiedzających w czwartek 24 września.
Początkowo zamknięto tylko jedną część, na której doszło do wypadku, ostatecznie zdecydowano się na całkowity zakaz wstępu na teren amfiteatru i wszystkich obiektów należących do Parco archeologico del Colosseo. Zawieszono też liczne wydarzenia i zdjęcia do filmu Alberto Angela, które miały być tam realizowane.
Kontrowersje wokół śmiertelnego wypadku
Mężczyzna pracujący na terenie Koloseum spadł z 10 metrów. Towarzyszyło mu dwóch innych pracowników, w tym jego szwagier. W pewnym momencie koledzy usłyszeli głośny huk, następnie ostanowili sprawdzić, co się stało i szybko podnieśli alarm. Pomimo reanimacji, Andrei nie udało się uratować.
Prokuratura w Rzymie wszczęła śledztwo w sprawie wypadku przy pracy. Jak podaje portal romatoday.it, w dochodzeniu pojawiają się zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci przeciwko nieznanym osobom, zgodnie z przepisami bezpieczeństwa pracy. Kontrowersje może wzbudzać m.in. fakt, że Moretti został znaleziony z uprzężą, ale bez przymocowanej liny. Ciało 22-latka zostało przewiezione do Instytutu Medycyny Sądowej Sapienza.
„Śmierć w wieku 22 lat jest niedopuszczalna, tym bardziej, jeśli dzieje się to w miejscu pracy” – skomentowała premier Włoch, Giorgia Meloni. Wyraziła nadzieję, że sprawa zostanie całkowicie wyjaśniona.
Czytaj też:
Mieszkańcy i turyści się boją. Wprowadzono czerwoną strefę w Rzymie Czytaj też:
Niebezpieczeństwo czyhało w hotelowym basenie. 60 osób trafiło do szpitala
