deltW niedzielę późnym popołudniem załoga Airbusa A330 Delta Air Lines lecącego z Barcelony do Bostonu podjęła decyzję o powrocie na lotnisko Sá Carneiro w Porto. Podczas przelotu nad Atlantykiem w kabinie wykryto dym. W związku z tym pilot nadał kod 7700 sygnalizujący sytuację awaryjną, a maszynę skierowano na najbliższe lotnisko. Nieco ponad trzy godziny po starcie z Barcelony samolot bezpiecznie wylądował na pasie startowym 35 w Porto.
Delta Airlines. Wykryto dym w kabinie
Portal portugalresident.com informuje, że dymem zatruło się 14 osób, a cztery z nich przewieziono do pobliskich szpitali. Pozostałych 282 pasażerów zostało bezpiecznie ewakuowanych i oczekuje na lot powrotny. Airlive.net informuje, że w związku z nieoczekiwanym przekierowaniem, linia lotnicza Delta Air Lines przełożyła dalszy ciąg lotu do Bostonu na poniedziałek na godzinę 13:00 czasu lokalnego. Źródło zadymienia nie jest na razie znane.
Linie potwierdziły, że sytuacja wywołała więcej zakłóceń: loty łączone DL276 i DL277 zostały odwołane. Pasażerowie, których to dotyczy, otrzymają rezerwacje na alternatywne trasy lub zakwaterowanie w oczekiwaniu na przełożony wylot.
Podobny incydent w czasie lotu do Honolulu. 7 stewardes zachorowało
Do podobnego incydentu doszło ostatnio w trakcie lotu Airbusa A330 linii Alaska Airlines z Los Angeles do Honolulu, w czwartek 24 września. Odnotowano wówczas nieznany zapach w trakcie lotu, a siedem stewardes skarżyło się na bóle głowy i nudności. Samolot został wycofany z eksploatacji w celu przeprowadzenia badań. Żaden z pasażerów nie wymagał pomocy medycznej.
Nietypowy zapach w kabinie samolotu może wskazywać na problemy techniczne, problemy z wentylacją lub obecność nieznanych substancji.
Czytaj też:
Awaryjne lądowanie samolotu, lecącego z Warszawy. Pojawił się dym Czytaj też:
Na pokładzie poczuli zapach spalenizny. Samolot lądował awaryjnie w środku Arktyki
