Toksyczne pojezierze w Małopolsce. „Spore zagrożenie dla mieszkańców i turystów”

Toksyczne pojezierze w Małopolsce. „Spore zagrożenie dla mieszkańców i turystów”

Dodano: 
Pojezierze Olkuskie
Pojezierze Olkuskie Źródło: Shutterstock
Wyniki badań wody przeprowadzonych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska na Pojezierzu Okulskim niepokoją. Turyści ignorują jednak zakazy.

Turkusowa woda i piaszczyste brzegi przyciągają spacerowiczów, choć na części terenów obowiązuje zakaz wstępu. Jak podaje „Gazeta Krakowska”, najnowsze badania na Pojezierzu Okulskim ujawniły, że normy jakości chemicznej wód zostały przekroczone tam aż sześciokrotnie. Eksperci ostrzegają też przed niestabilnymi brzegami zbiorników i przypominają, że na terenie zalewisk obowiązuje zakaz wstępu. Niestety nie wszyscy turyści przestrzegają zaleceń.

Niepokojące wyniki badań. W wodzie wykryto metale

Na pierwszy rzut oka to miejsce wygląda tak, jakby mogło stać się nową atrakcją turystyczną Małopolski. Tak zwane Pojezierze Olkuskie, powstałe kilka lat temu na terenach dawnych wyrobisk i kopalń, nie jest jednak kąpieliskiem – mimo tego przyciąga chętnych turystów, którzy chcieliby po prostu zobaczyć ten wyjątkowy krajobraz. Tymczasem za widokami kryją się poważne zagrożenia. Jak informuje „Gazeta Krakowska”, wyniki badań wody przeprowadzonych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wskazują na obecność niebezpiecznych zanieczyszczeń.

Specjaliści zbadali próbki pobrane z piętnastu lokalizacji w rejonie Olkusza i Bolesławia, obejmujących zarówno zalewiska, jak i okoliczne cieki wodne. Wyniki przedstawione przez Państwowy Instytut Geologiczny pokazują, że w części z nich występują bardzo wysokie stężenia siarczanów, a miejscami również podwyższona zawartość metali, w tym ołowiu, kadmu i talu.

Turyści ignorują zakazy. Brzegi mogą się osuwać

Zagrożeniem dla odwiedzających jest nie tylko skład chemiczny wody. Zalewiska powstały na obszarach dawnych kopalni piasku, gdzie podnoszący się poziom wód podziemnych stopniowo zmienia ukształtowanie terenu. Woda podmywa skarpy, które mogą się osuwać. Mimo ostrzeżeń i zakazów wstępu na zagrożonych obszarach regularnie pojawiają się spacerowicze. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się okolice „Podwodnicy Bolesławia”, czyli dawnej, dziś całkowicie zalanej przez gwałtowne podnoszenie się poziomu wód podziemnych obwodnicy Bolesławia.

Czytaj też:
Widok na piękne góry i... suche jezioro. Wody tak mało, że można chodzić pod dnie
Czytaj też:
Pokona Hańczę i Drawsko. Tutaj stworzą najgłębsze jezioro w Polsce

Opracowała:
Źródło: gazetakrakowska.pl