Z wakacji na Malediwach wróciła z nieproszonym gościem. Konieczna była interwencja służb

Z wakacji na Malediwach wróciła z nieproszonym gościem. Konieczna była interwencja służb

Dodano: 
Turyści na Malediwach, zdjęcie ilustracyjne
Turyści na Malediwach, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
Wakacje jeszcze się nie rozpoczęły, ale wiele osób chcąc uniknąć sezonowych tłumów, już teraz udaje się na wymarzony urlop. Przed powrotem z egzotycznych wakacji warto sprawdzić, czy do naszej walizki nie zapakował się nieproszony gość. To pozwoli uniknąć historii podobnych do tej z Warszawy.

Egzotyczne wakacje to marzenie wielu osób. Z podróży na rajskich wyspach można jednak przywieść nie tylko wspomnienia i pamiątki, ale również pasażerów na gapę. Konsekwencje przypadkowego przewożenia zwierząt mogą być bardzo poważne.

Z Malediwów wróciła z gadem w walizce

„Sezon wyjazdów wakacyjnych już się rozpoczyna, warto więc przypomnieć podróżnikom, by uważali na swoje bagaże” – zwracają uwagę strażnicy miejscy z Warszawy. To właśnie działający w ramach Ekopatrolu funkcjonariusze ruszyli z pomocą jaszczurce, którą w swoim mieszkaniu na Bemowie znalazła turystka. Gada najpewniej przywiozła na dnie walizki z Malediwów.

Nieproszony gość po odbyciu wielogodzinnej podróży był w złym stanie. – Jaszczurka, przypominająca wyglądem większego gekona, była najwyraźniej wykończona długą podróżą. Początkowo gospodarze mieszkania myśleli, że jest martwa. Włożyli ją do słoika i skropili wodą. Wówczas zwierzę odżyło. Wtedy zadzwonili po Ekopatrol – powiedział jeden z funkcjonariuszy.

Jaszczurka przywieziona z Malediwów

Strażnicy informują również, że jaszczurka miała dość duże rozmiary, ponieważ z ogonem mierzyła 20 cm. Po tym, jak zwierzę przejęła straż miejska, zapewniono mu odpowiednią opiekę. „Gad został przekazany strażnikom miejskim, którzy przewieźli go do Centrum CITES na terenie Miejskiego Ogrodu Zoologicznego. Tam zaopiekują się nim specjaliści” – dodali w komunikacie pracownicy straży miejskiej.

Nieuwaga podczas wakacji może słono kosztować

W tym przypadku przewóz egzotycznego zwierzęcia nie wiązał się z poważnymi konsekwencjami dla nieświadomych podróżnych. Gdyby jednak jaszczurkę wykryto na lotnisku, lub – co gorsza – byłaby ona zagrożonym gatunkiem, wówczas podróżni z Warszawy mieliby ogromne problemy. Za nielegalny przewóz zwierząt grożą kara grzywny do kilkunastu tysięcy złotych, a w skrajnych przypadkach nawet kara pozbawienia wolności.

Malediwska jaszczurka miała aż 20 cm

„Przy okazji tej interwencji strażnicy miejscy z Ekopatrolu przypominają o uważnym pakowaniu bagaży. Przewożąc w nich żywe zwierzęta, można w wielu krajach złamać przepisy sanitarne, również w Polsce. Jeśli są to gatunki zwierząt chronionych Konwencją Waszyngtońską, odpowiedzialność karna może być znacznie wyższa. Dlatego warto też sprawdzić, czy pamiątki wykonane ze skór lub kości egzotycznych zwierząt, a nawet drobne fragmenty raf koralowych, zamiast przypominać o cudownym urlopie, nie narażą nas na poważne kłopoty” – podkreślają strażnicy miejscy z Warszawy.

Czytaj też:
Makabryczna pamiątka z wakacji znaleziona na Lotnisku Chopina. Turyści często zostają „nieświadomymi przemytnikami”

Opracowała:
Źródło: Straż Miejska Warszawa
 0

Czytaj także