Kurort nad Morzem Czerwonym, czyli El Gouna nazywany jest „egipską Wenecją”. Odpowiedników włoskiego miasta można się doszukiwać nawet w Polsce czy Czechach, ten w Afryce jest jednak szczególny. Na turystów czekają prywatne plaże, kręte laguny i wyspy.
„Egipska Wenecja”. Kurort nieznany wielu turystom
El Gouna to miejsce, o którym turyści nie słyszą tak często jak o popularnym Marsa Alam, Hurghadzie czy Sharm El Sheikh. Wszystko to za sprawą tego, że „egipska Wenecja” jest kurortem prywatnym i luksusowym. Przypomina włoską perełkę głównie przez to, że zobaczymy tam wiele kanałów połączonych mostami.
Egipski kurort to tak właściwie sztucznie utworzone i połączone ze sobą wyspy, których jest łącznie 30. Co ciekawe znajduje się on tylko 25–30 km na północ od Hurghady, co mimo wszystko czyni go łatwo dostępnym. Jakiś czas temu relację z pobytu w El Gouna zdawała dziennikarka „Daily Mail”. Zapewniała, że porównanie do Wenecji nie wzięło się bez powodu i wskazała na najbardziej czarujące elementy tego kierunku.
To oferuje El Gouna
W „Wenecji Egiptu” w oczy rzucają się nie tylko kanały i mosty, ale też plaże i woda o turkusowym kolorze. Za rzeczy najlepsze do zaoferowania dziennikarka „Daily Mail” uznaje rejsy katamaranem realizowane m.in. w celu oglądania delfinów, jazdę quadami po pustyni czy pokazy Teppanyaki, podczas których szef kuchni przygotowuje posiłek na żywo, na specjalnej, rozgrzanej stalowej płycie bezpośrednio przed gośćmi.
El Gouna oferuje też marinę, prywatne plaże, ponad 100 sklepów i piekarni oraz 100 restauracji i kawiarni. Miejsce żyje także nocą, kiedy to dostępne są dyskoteki.
Osoby przyjeżdżające na miejsce znajdą tam 18 hoteli — od ośrodków wypoczynkowych przyjaznych rodzinom po ośrodki wypoczynkowe przeznaczone wyłącznie dla dorosłych. Nie brakuje też domów mieszkalnych, których znajduje się tam ok. 800. Co ważne lokalna architektura wpasowuje się w klimat wysp – obiekty pomalowane są na odcienie pustynne, beżowe czy łososiowe. „Tutaj podróżni zamieniają mroczne kanały wodne na krystalicznie czyste laguny, a zatłoczone place na spokojne mariny – i to wszystko za zaskakująco rozsądną cenę” – czytamy w relacji „Daily Mail”.
Na miejsce może pojechać każdy turysta, trzeba jednak uwzględnić jego luksusowy charakter. Będąc w Egipcie, warto rozważyć zakup jednodniowej wycieczki w tym kierunku.
Czytaj też:
Tajemnicza wyspa Pragi niczym Wenecja. Kolorowe domy, kanał i piękne uliczkiCzytaj też:
Wenecja, ale na Mazowszu. To miejsce znajdziesz godzinę drogi od Warszawy
