Tyle kosztowały wyjazdy na narty. Sezon równocześnie zadowolił i rozczarował

Tyle kosztowały wyjazdy na narty. Sezon równocześnie zadowolił i rozczarował

Dodano: 
Narty
Narty Źródło:Shutterstock / Pecold
Wiele osób nie wyobraża sobie zimowy bez wyjazdu na narty. Choć sezon zbliża się ku końcowi, to właśnie w marcu rezerwowanych jest wiele wyjazdów, ponieważ teraz narciarze mogą liczyć na najniższe ceny. Wiadomo już, po których stokach Polacy szusowali w tym roku najchętniej.

W czwartek 16 marca Polska Izba Turystyki wraz z partnerami (Wakacje.pl, Travelplanet.pl i Fly.pl) zaprezentowała raport podsumowujący sezon zimowy 2022/2023. Uwzględniono w nim rezerwacje dokonywane w biurach podróży na wyjazdy od 1 grudnia do 31 marca. Choć sezon jeszcze nie dobiegł końca, prezes PIT Paweł Niewiadomski nie ukrywał, że touroperatorzy będą mogli zapisać go po stronie udanych. Jednak nie wszyscy się z nim zgodzili.

Polacy uwielbiają wyjazdy na narty. Jeden kraj zdominował konkurencję

Polska Izba Turystyki wraz z największymi multiagentami turystycznymi już od kilku lat przygotowuje raport podsumowujący sezon letni. Szczegółowe dane dotyczące zimy zebrano jednak po raz pierwszy, a ich przedstawienie podzielono na dwie części – peirwsza dotyczyła wyjazdów narciarskich, a druga ucieczki w cieplejsze regiony.

Jak podkreślił Jarosław Kałucki, rzecznik prasowy Travelplanet.pl, wynik wyjazdów narciarskich sprzedanych przez biura podróży jest rozczarowujący. – Wyjazdy narciarskie to niecałe 5 proc. wyjazdów ogółem, co w stosunku do tego, ilu Polaków potrafi jeździć na nartach i którzy przyznają się do jeżdżenia na nartach przynajmniej raz w sezonie, jest wartością słabą. Jeśli z różnego rodzaju badań wychodzi, że prawie co czwarty Polak przyznaje się do umiejętności jazdy na nartach, a co dziesiąty mówi o tym, że jeździ przynajmniej raz do trzech razy w sezonie, powinniśmy mieć ten odsetek na poziomie 10 proc. wyjazdów ogółem. Mamy go na poziomie 5 proc. – podkreślał.

Częściowym zaskoczeniem jest zestawienie najpopularniejszych kierunków. Zdecydowanym zwycięzcą są Włochy. Niespodziewany był jednak ich wynik. – Nie jest zaskoczeniem, że są na pierwszym miejscu, zaskoczeniem jest, że spadły poniżej 50 proc. W latach przedcovidowych ten odsetek utrzymywał się na poziomie 55-58 proc. – wyjaśnił Kałucki.

Za Włochami uplasowała się Austria, która duży wzrost zainteresowania zawdzięczała przede wszystkim cenom. – W tym sezonie po raz pierwszy Austria w biurach podróży okazała się tańsza od Włoch – dodał rzecznik. Podium uzupełniła Polska z wynikiem 20 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się natomiast Słowacja, a także Turcja.

Kierunki wyjazdów na narty wybierane przez Polaków

Tak niskie miejsce Słowacji, a także brak w zestawieniu Czech i Słowacji mogą zaskakiwać. Jednak jak podkreślił Kałucki, raport dotyczy jedynie wyjazdów organizowanych z biurami podróży. W zestawieniu nie uwzględniono indywidualnych podróży Polaków. Rzecznik Travelplanet.pl przyznał, że np. Słowacja jest „zbyt blisko Polski”, a dodatkowo jest bardzo dobrze dostosowana do potrzeb narciarzy z naszego kraju, stąd wiele osób organizuje tam samodzielne wyjazdy, zamiast korzystać z ofert operatorów. – Na przestrzeni całego sezonu w Jasnej Polacy stanowią drugą po Słowakach, a pierwszą zagraniczną nację i jest to odsetek na poziomie 30 a czasami nawet 35 proc. – dodał.

Porównując tegoroczne dane z zestawieniem z poprzedniego sezonu, można zauważyć duże zmiany. Włochy notują spadek o 6,5 pkt procentowego. O ponad 5 pkt spadło zainteresowanie wyjazdami krajowymi. O 8,4 pkt procentowego wzrosło zainteresowanie Austrią, a o 1 pkt poprawił się wynik Słowacji. Zainteresowanie Turcją utrzymało się na podobnym poziomie.

„Pieniądze parzą Polaków w ręce”

We Włoszech narciarze najczęściej wybierali Val di Sole, Passo Tonale – Ponte di Legno, czy Val di Fassa. W Austrii Biało-Czerwonych narciarzy można było spotkać przede wszystkim w Zillertal Arena, ale wybierali również Nassgeld oraz Bad Gastein. Na Słowacji królowała Jasna.

Zaskoczeniem nie jest fakt, że Polacy najchętniej wyjeżdżali w styczniu i lutym, było to odpowiednio 36,7 proc., a także 31,6 proc. Mimo niepewnej aury, wyjazdy planowaliśmy z bardzo dużym wyprzedzeniem. Ponad połowa została wykupiona na minimum dwa miesiące przed wyjazdem.

– Pieniądz parzą w ręce tych Polaków, którzy chcą wyjechać na wakacje. Wolą sobie zagwarantować cenę po to, żeby nie być zaskakiwanym, tak jak wzeszłym roku, kiedy te ceny wakacyjne nagle zaczęły od wiosny rosnąć. Drugą rzeczą była możliwość odwołania takiego wyjazdu narciarskiego, bo w umowach z biurami podróży mamy różnego rodzaju klauzule – wyjaśnił Kałucki.

Ceny zimowych wyjazdów na narty mocno wzrosły

W raporcie nie zabrakło również danych dotyczących cen. Z zestawienia wynika, że średnia cena rezerwacji w porównaniu do ubiegłego roku wzrosła o ok. 21 proc. Natomiast pojedynczy wyjazd był droższy o ok. 24 proc. W tym roku średni koszt rezerwacji utrzymywał się na poziomie 4724 zł, a średnia cena na osobę wyniosła 1848 zł. Przed rokiem kwoty te wynosiły odpowiednio 3887 zł i 1492 zł. Za wyjazd na narty do Austrii trzeba było zapłacić średnio 1850 zł. Przed rokiem było to 1700 zł. Zdecydowanie bardziej podrożały wyjazdy do Włoch. W ciągu roku średnia cena wzrosła z 1500 do 2200 zł.

– Te narty wcale nie były takie tanie, powiedzmy poniżej 2000 zł w Alpach, ale do tego trzeba jeszcze doliczyć dojazd i karnety. Te karnety najbardziej zdrożały w Polsce. Jeśli chodzi o kraj alpejskie, to ceny wzrosły o około 8 do 10 proc. W Polsce były to jednak znacznie większe wzrosty – podsumował Kałucki.

Czytaj też:
Kiedy kupować bilety lotnicze? „W ten sposób jesteśmy w stanie zaoszczędzić do 30 proc.”
Czytaj też:
Majówka najlepsza od lat? Te kraje warto odwiedzić

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl