Noworoczny poranek okazał się wyjątkowo trudny dla pasażerów pociągu PKP Intercity „Kormoran”, jadącego z Olsztyna Głównego do Krakowa. Tuż po godzinie 8:13 skład utknął w okolicach wsi Dobrzyń, niedaleko Nidzicy w województwie warmińsko-mazurskim, po tym jak zwisający nad torami konar drzewa zerwał sieć trakcyjną. W pociągu znajdowało się 41 osób.
Pasażerowie utknęli w pociągu. Trudny dzień dla PKP
Unieruchomiony skład pozostał na trasie przez kilka godzin. Co gorsza, pasażerowie nie mieli dostępu do ogrzewania, co w zimowych warunkach dodatkowo potęgowało dyskomfort. Dopiero po godzinie 11 podstawiona lokomotywa spalinowa odholowała pociąg z powrotem do Olsztyna, skąd podróżni mogli kontynuować dalszą drogę.
Do sprawy odniósł się minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Jak przekazał, na miejscu pracują już ekipy techniczne, które usuwają uszkodzenia sieci trakcyjnej. Do czasu zakończenia napraw ruch pociągów na trasie Działdowo–Olsztyn został wstrzymany co najmniej do północy. Pozostałe składy PKP Intercity kierowane są objazdem przez Iławę Główną.
Incydent na kolei. Minister o szczegółach
To nie pierwsze tego typu zdarzenie na tej linii. Zaledwie dzień wcześniej również doszło tam do zerwania trakcji przez powalone drzewa. Jak zaznaczył szef resortu infrastruktury, jest to wyjątkowo trudny teren, a intensywne opady śniegu i obciążone gałęzie stwarzają realne zagrożenie dla infrastruktury kolejowej.
Przewoźnik zapewnił pasażerom komunikację zastępczą na odcinku Działdowo–Nidzica–Olsztyn. Wprowadzono także honorowanie biletów PKP Intercity i Kolei Mazowieckich na trasie Działdowo–Warszawa–Skarżysko-Kamienna. Dodatkowo służby energetyczne usuwają awarie linii wysokiego napięcia, do których doszło w wyniku obciążenia drzew śniegiem.
Czytaj też:
Chaos na lotnisku Warszawa-Modlin. Wielogodzinne opóźnienia i odwołane lotyCzytaj też:
Droższe loty do popularnego wśród Polaków kraju. Wszystko przez nowy podatek
