W Tajlandii, Nepalu i Tajwanie ruszyły kontrole na lotniskach. Środki ostrożności wprowadzono po niedawnych doniesieniach o wybuchu epidemii wirusa Nipah w Bengalu Zachodnim w Indiach, gdzie kwarantannie poddano ponad sto osób. Pasażerowie przylatujący z regionu są monitorowani przy użyciu kamer termowizyjnych. Wydawane są także karty informacyjne z wskazaniami, co zrobić w przypadku wykrycia objawów. Wirus Nipah charakteryzuje się wysoką śmiertelnością, wynoszącą nawet 40-75 procent.
Kontrole na lotniskach w Tajlandii
25 stycznia 2025 r. na wielu lotniskach w Tajlandii wprowadzono międzynarodowe punkty kontroli chorób. Lekarze wraz z obsługą w maseczkach monitorują kamery termowizyjne sprawdzając, czy pasażerowie przylatujący z Indii nie wykazują objawów zarażenia wirusem Nipah. Do przeprowadzenia kontroli wykorzystywane są środki dobrze znane z pandemii Covid-19.
Takie rozwiązania pojawiły się na lotniskach w Suvarnabhumi, Don Mueang, a także popularnej wśród turystów wyspie Phuket. Na razie na obszarze Tajlandii nie wykryto ani jednego przypadku. Nowe zasady wprowadzono także na międzynarodowym lotnisku Tribhuvan w Katmandu w Nepalu oraz na głównych lądowych przejściach granicznych z Indiami.
Objawy mogą przypominać zwykłą infekcje
Przypominjmy, w ostatnich dniach w Indiach potwierdzono kolejne przypadki zakażenia śmiertelnie groźnym wirusem. Jak podaje The Independent, w Bengalu Zachodnim około 100 osób poddano kwarantannie po wykryciu wirusa w jednym ze szpitali.
Początkowe objawy mogą przypominać typową infekcję wirusową, jednak u części zakażonych mogą w ogóle nie występować. Choroba postępuje jednak bardzo szybko, a obecnie nie istnieje skuteczna szczepionka ani inna forma leczenia. W skrajnych przypadkach Nipah doprowadza do zapalenia mózgu i śpiączki, a nawet zgonu. Wirus przenosi się na ludzi głównie za pośrednictwem zakażonych świń i nietoperzy. Może być także transmitowany przez bliski kontakt międzyludzki.
Czytaj też:
Nowe wirusy nietoperzy mogą zagrozić ludziom. Naukowcy biją na alarmCzytaj też:
Światowy sukces polskiego specjalisty od wirusów
