Poważne obawy w wakacyjnym raju. Może stracić 3 miliony turystów

Poważne obawy w wakacyjnym raju. Może stracić 3 miliony turystów

Dodano: 
Plaża w Tajlandii
Plaża w Tajlandii Źródło: Shutterstock / Jo Panuwat D
Przedłużająca się wojna na Bliskim Wschodzie uderzyła w turystykę Tajlandii. Rządzący mają nową strategię na przyciągnięcie gości z zagranicy.

Wojna na Bliskim Wschodzie mocno uderzyła w tajlandzki sektor turystyczny. Zmiany tras oraz odwoływanie połączeń na korytarzach powietrznych z Europy do Azji podniósł koszty podróży. Według danych państwowego zarządcy ruchu lotniczego od momentu ataku USA i Izraela na Iran odwołano około 1000 lotów do Tajlandii. Około 600 samolotów miało lądować na lotnisku Bangkok-Suvarnabhumi, a 400 na wyspie Phuket.

Tajlandia traci turystów przez wojnę

W okresie od 1 stycznia do 22 marca 2026 roku Tajlandię odwiedziło 8,54 mln zagranicznych turystów, co stanowi spadek o około 3 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

„Jeśli wojna potrwa sześć miesięcy, kraj może przyjąć nawet o trzy miliony mniej zagranicznych turystów w 2026 roku” – powiedziała Natthriya Thaweevong, stała sekretarz w Ministerstwie Turystyki i Sportu, cytowana przez Bloomberg. Najwyższa urzędniczka ds. turystyki dodała, że nawet gdyby wojna skończyła się pod koniec marca, to branża krajowa odczuje spadek od 1 do 2 mln gości z zagranicy.

Nowa strategia w obliczu kryzysu

Thapanee Kiatphaibool z Urzędu ds. Turystyki Tajlandii zapowiedział korektę strategii marketingowej na kolejne miesiące. Już w marcu zauważono, że liczba przylotów z rynków długodystansowych, zwłaszcza z Bliskiego Wschodu, zaczęła spadać.

Działania promocyjne będą intensywniejsze w krajach położonych bliżej Tajlandii, takich jak Chiny, (gdzie odnotowano znaczący wzrost o 38 proc.), a także Malezja i Indie. Poza tym duże nadzieje na ożywienie ruchu są wiązane z festiwalem muzyki elektronicznej Tomorrowland Thailand zaplanowanym na grudzień tego roku. Bilety na wydarzenie wyprzedały się w ciągu godziny.

Kolejny element to turystyka krajowa. Urzędnicy będą zachęcać do podróży blisko domu, z naciskiem na lokalną tożsamość, żeby wpływy do budżetu rozkładały się równomiernie.

Celem rządu było przyciągniecie 35 milionów zagranicznych turystów w 2026 roku. Sytuacja polityczna może zmniejszyć tę liczbę do poziomu z 2023 roku, kiedy kraj odwiedziło 28 mln gości z zagranicy.

Czytaj też:
Nie tylko Hiszpania. Te egzotyczne miejsca wybierają turyści zamiast Dubaju

Czytaj też:
Gigant branży turystycznej. Największy hotel na świecie ma już 20 lat

Opracowała:
Źródło: vnexpress.net/Bloomberg, Bangkok Post