Choć zaczęło się we wtorek 27 stycznia, to dzień później nadal było widać ogień. Potężny pożar strawił alpejski hotel, w którym przebywali goście liczący na wyrafinowany wypoczynek. Do zdarzenia doszło w 5-gwiazdkowym obiekcie Grandes Alpes w kurorcie Courchevel. Ten położony jest regionie Owernia-Rodan-Alpy i co roku przyciąga setki turystów.
Pożar w alpejskim hotelu
Służby walczyły z płomieniami w Grandes Alpes przez dwa dni. Wszędzie unosiły się kłęby dymu, a strażacy próbowali długo opanować sytuację. Wszystko zaczęło się od pożaru poddasza 27 stycznia około godziny 19. Wtedy zapłonął nie tylko hotel, ale i pobliskie budynki, rozprzestrzenianie się ognia udało się jednak zatrzymać.
Konieczna była ewakuacja około 100 osób wypoczywających w Grandes Alpes oraz około 200 osób z sąsiedniego hotelu Lana. Z informacji podawanych w lokalnych mediach wynika, że nikt poważnie nie ucierpiał, choć niektórzy odnieśli obrażenia spowodowane dymem.
Skutki pożaru widać na zdjęciach
Na materiałach publikowanych w mediach społecznościowych widać moment gaszenia pożaru. Nad okazałym budynkiem unosił się gęsty dym, widać duże zniszczenia, zwłaszcza w górnych partiach. W najgorszym momencie na miejscu pracowało ponad 100 strażaków. „Pracują w bardzo trudnych warunkach” – komentowała reporterom Vanina Nicoli, prefekt Sabaudii. Interwencję miała utrudniać konstrukcja dachu z dachówki kamiennej i gruba warstwa śniegu ją pokrywająca.
29 stycznia sytuacja wygląda na opanowaną, choć ekskluzywny hotel nie nadaje się w tym momencie do użytku. Goście zostali przeniesieni do innych miejsc w kurorcie. Strata tak luksusowego budynku będzie ciosem dla wielu osób uwielbiających Courchevel. Kurort należy do jednych z najdroższych w Europie i do tej pory przyciągał już wiele gwiazd m.in. Davida i Victorię Beckham. Poza zniszczonym Grandes Alpes znajduje się tam wiele innych luksusowych hoteli, które pozostaną alternatywą dla utraconego budynku.
Przyczyna pożaru będzie dopiero ustalana przez żandarmerię. Warto pamiętać, że do przerażającego wydarzenia doszło zaledwie kilka tygodni po katastrofalnym pożarze w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana.
Czytaj też:
Pożar hotelu na Podlasiu. Strażacy przez całą noc walczyli z ogniemCzytaj też:
Tragiczny pożar w hotelu we Wrocławiu. Jedna osoba nie żyje
