Podróże po Polsce tropem seriali. Te miejsca oglądaliśmy na ekranie

Podróże po Polsce tropem seriali. Te miejsca oglądaliśmy na ekranie

Dodano: 
Hel i Szczecin
Hel i Szczecin Źródło: Shutterstock
Oglądanie filmów i seriali od lat jest bardzo modne. Polacy często sięgają po produkcje serwisów streamingowych typu Netflix czy HBO Max i m.in. tam odnajdują inspiracje podróżnicze. Na które miejsca warto zwrócić uwagę? Ekspert zdradza.

Turystyka filmowa jest ciekawym zjawiskiem na całym świecie. Wiele osób wybiera konkretne miejsce na wyjazd tylko dlatego, że kręcono tam sceny cenionego dzieła i gościli tam lubiani aktorzy. Widać to m.in. po tym, jak wzrasta zainteresowanie konkretnymi lokalizacjami po premerach danych produkcji. Hitem stały się np. kierunki z serialu „Biały Lotos” czy atrakcje i zakamarki pokazywane w „Emily w Paryżu”.

Polska też ma wiele miejsc, pokazywanych na ekranach, które warto zobaczyć na żywo. Eksperci z portalu rezerwacyjnego Triverna.pl przygotowali zestawienie tych, w których powstawały sceny znane z głośnych seriali.

Turystyka filmowa w Polsce

Podróż śladami znanych seriali i filmów w Polsce to nie tylko eksplorowanie Warszawy. Często wybierane są zupełnie inne lokalizacje, w tym nawet obszary wiejskie i mniej popularne. Wspomina o tym Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.

„Serial czy film porządkuje podróż wokół konkretnej narracji, miejsca i emocji – daje gotowy kontekst do odkrywania regionu. Polska ma w tym obszarze ogromny potencjał: od wybrzeża i miast portowych, przez górskie i przygraniczne plenery, po zróżnicowany krajobraz Dolnego Śląska”. – komentował

Przypominał też, że wokół wielu takich lokalizacji dostępna jest wysokiej jakości baza hotelowa, która pozwala połączyć zwiedzanie z komfortowym wypoczynkiem.

Od morza po góry. Tutaj kręcono znane seriale

Głośną produkcją w ostatnim czasie był serial „Heweliusz”. Osoby zainspirowane do podróży pod wpływem obejrzenia tej historii, mogą odwiedzić Świnoujście np. port i przestrzenie związane z ostatnim rejsem zatopionego statku. Na ekranie mieliśmy okazję zobaczyć też Szczecin.

Jeśli mowa o Świnoujściu, to zainspiruje on też miłośników produkcji „Klangor”. Tam widzimy m.in. znak Stawa Młyny, w kształcie wiatraka, usytuowany na końcu Falochronu Zachodniego i portowe przestrzenie.

Inną inspiracją będzie serial „Scheda”, gdzie akcja rozgrywa się na Helu uwielbianym przez wielu Polaków. Widzimy tam sceny kręcone poza sezonem w dość szarej i sztormowej odsłonie. Jadąc na półwysep, warto odwiedzić pokazywany na ekranie port i plażę.

Na zupełnie inny koniec Polski zaprowadzi nas serial „Wataha”. Fani miejsc pokazywanych na ekranie powinni zajrzeć w Bieszczady, a dokładniej w okolice Przełęczy Wyżnej i Ustrzyk Górnych, gdzie czekają cerkwie, mosty i bieszczadzkie plenery (m.in. okolice rezerwatu i Soliny).

Z innymi pięknymi miejscami kojarzą się też takie produkcje jak „Szadź” – Opole, „Wielka Woda” i „Breslau” – Wrocław inne rejony Dolnego Śląska, „Znaki” – Góry Sowie czy „Kruk” – Podlasie. Czy zdarzyło wam się wybrać już w podróż pod wpływem inspiracji filmowej?

Czytaj też:
Fani słynnego serialu szturmują paryską dzielnicę. Trudno nawet przejść
Czytaj też:
Rekordowe odwiedziny w polskim mieście. Turyści przyjeżdżają na potęgę

Opracowała:
Źródło: Materiały Prasowe/Triverna.pl