Liczby nie pozostawiają wątpliwości. Z roku na rok rośnie liczba pasażerów, którzy decydują się na podróże polskim pociągami. 2025 przyniósł wyniki, jakich nie widziano od dekad. Za tym trendem idą konkretne inwestycje – i to takie, które mogą całkowicie zmienić sposób podróżowania po kraju.
Pierwszy przełom zobaczymy szybciej, niż się wydaje. Już w 2027 roku na Centralnej Magistrali Kolejowej pociągi mają przyspieszyć do 250 km/h. To właśnie tam testy pokazały, że obecna infrastruktura jest w stanie udźwignąć takie prędkości.
Efekt? Podróż z Warszawy do Krakowa może zająć mniej niż dwie godziny, a do Wrocławia około trzech. Dla wielu osób to moment, w którym kolej stanie się oczywistym wyborem.
Superszybkie pociągi w Polsce. Nawet 300 km/h
Ale to tylko jeden element większej układanki. Na tory wrócą też rozwiązania, które kiedyś w Polsce już były, ale zniknęły na lata. Chodzi o pociągi piętrowe. Nowoczesne składy mają zabierać nawet 550 pasażerów, a przy tym zmieścić się na obecnych peronach. Zamówienie podstawowe opiewa na kwotę blisko 8,5 mld złotych. To odpowiedź na rosnący tłok na najpopularniejszych trasach – zamiast wydłużać pociągi, zwiększa się ich pojemność.
Prawdziwa rewolucja zacznie się jednak w kolejnej dekadzie. W planach są pociągi osiągające ponad 300 km/h, a docelowo nawet 320 km/h.
Żeby to było możliwe, powstanie zupełnie nowa infrastruktura. Kluczowym projektem jest tzw. linia „Y”, która połączy Warszawę, Łódź, Wrocław i Poznań. To właśnie na niej superszybkie składy pokażą pełnię możliwości. Podróż między największymi miastami ma skrócić się do około 100 minut, a dojazd na nowe lotnisko – nawet do 20 minut ze stolicy.
Rewolucja na kolei. Co planuje PKP?
Nowa kolej nie będzie tylko szybsza, ale też bardziej zintegrowana. W planach jest ogromny „pool taborowy”, czyli wspólna baza nowoczesnych pociągów, z których będą mogli korzystać różni przewoźnicy. To oznacza większą dostępność, częstsze kursy i bardziej elastyczną siatkę połączeń.
Wszystko wskazuje na to, że najbliższe 10 lat będzie dla polskiej kolei czasem największej transformacji od dekad. Jeśli plany zostaną zrealizowane, podróż z jednego końca kraju na drugi może wkrótce wyglądać zupełnie inaczej niż dziś — szybciej, wygodniej i bez konieczności wsiadania do samochodu czy samolotu.
Czytaj też:
PKP szykuje gigantyczne zmiany. Pasażerów czekają utrudnieniaCzytaj też:
Pociągiem na kraniec Polski. Tańsze bilety na najdłuższej trasie
