Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o uruchomieniu działań polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej kraju. Decyzja została podjęta w związku z kolejną falą rosyjskich ataków rakietowych na terytorium Ukrainy.
Rosja nasila ataki na Ukrainę. Polskie lotnictwo w akcji
Jak przekazano w środowym komunikacie (14 kwietnia) opublikowanym na platformie X, aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu doprowadziła do poderwania dyżurnych sił. W powietrze wzniosła się para myśliwców oraz samolot wczesnego ostrzegania.
„Uwaga! W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia rakietowe na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej” – poinformowało Dowództwo.
Jak dodano, „równolegle podniesiono gotowość naziemnych systemów obrony powietrznej oraz systemów radiolokacyjnych”. Wojsko podkreśla, że „podjęte czynności służą zabezpieczeniu polskiego nieba, szczególnie w rejonach przygranicznych”.
Wojna w Ukrainie. Polska tymczasowo zamknęła dwa lotniska
„Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – zapewniono.
Do sytuacji odniosła się również Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP). W komunikacie przekazano, że w związku z działaniami wojska czasowo wstrzymano operacje lotnicze na lotniskach w Lublinie i Rzeszowie.
Wojna w Ukrainie. Nowe informacje z frontu
Zaledwie kilka godzin wcześniej Ołeksandr Syrski, naczelny dowódca ukraińskich sił zbrojnych przekazał, że rosyjska armia nasiliła ataki niemal wzdłuż całej linii frontu z Ukrainą. Aktualnie rozciąga się ona na niemal 1200 kilometrów. W marcu ukraińskim wojskom udało się odzyskać blisko 50 km kwadratowych okupowanego terytorium.
Ołeksandr Syrski tłumaczył, że obecnie mamy do czynienia z wojną dronów. – Nowym rozwiązaniem w warunkach, które mamy jest tworzenie specjalnych tras wykopywanych w ziemi. Nasi żołnierze przemieszczają się rowami i wąwozami, aby nie dać się namierzyć i uniknąć trafień. Właśnie w ten sposób działają nasze wojska powietrzno-desantowe – wyjaśnił.
Wojskowy dodał, że Ukraina prowadzi również liczne uderzenia w technologii Deep Strike (rakiet dalekosiężnych). Tylko w marcu w ten sposób udało się dosięgnąć 76 rosyjskich celów.
Czytaj też:
Całkowity paraliż lotnisk. Chaos uderza w pasażerów z PolskiCzytaj też:
Polskie lotniska sparaliżowane. PKP może być największym wygranym
