Lotnictwo w tarapatach. Kryzys uderzy w Polskę? Minister zabiera głos

Lotnictwo w tarapatach. Kryzys uderzy w Polskę? Minister zabiera głos

Dodano: 
Samolot linii Lufthansa
Samolot linii Lufthansa Źródło: Shutterstock / Solarisys
Kończące się paliwo lotnicze spędza sen z powiek całej branży. Do sytuacji w Polsce odniósł się minister energii, Miłosz Motyka.

Ze względu na zablokowaną cieśninę Ormuz zasoby paliwa lotniczego w Europie są na wykończeniu – poinformował Fatiha Birola, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej. – Możliwe, że już w czerwcu osiągną punkt krytyczny. Jedyne, co może uratować sytuację, to odblokowanie cieśniny na Morzu Arabskim. Jeśli do tego nie dojdzie, loty zaczną być masowo odwoływane – wskazał w rozmowie z Associated Press. Dodał, że obecne zapasy paliwa skończą się za około sześć tygodni.

Już w tym momencie branża lotnicza ma ogromne problemy. Wśród przykładów borykających się z brakiem paliwa wymienić można choćby linię lotniczą KLM, która odwołała 160 lotów w Europie na maj 2026. Również Lufthansa postanowiła zamknąć regionalną linię City Line, ponieważ ceny ropy dramatycznie wzrosły, a dodatkowo firma boryka się ze strajkami pracowników.

Polskim samolotom zabraknie paliwa? Minister wyjaśnia

A jak sytuacja wygląda w Polsce? Do ostrzeżeń odniósł się minister energii, Miłosz Motyka. Polityk podczas briefingu prasowego zapewnił, że „na najbliższe tygodnie Polska ma zabezpieczone zapasy paliwa lotniczego”, ale dodał, że ceny lotów mogą wzrosnąć.

Jak jednocześnie zaznaczył zastępca Motyki, wiceminister energii Wojciech Wrochna, zgodnie z obowiązującymi przepisami obligatoryjne zapasy wystarczą na ponad 90 dni. Wrochna uważa, że w tym momencie brakuje przesłanek, by je uwalniać.

Cieśnina Ormuz zablokowana. To generuje olbrzymi problem

Zgodnie z informacjami podanymi przez Interię, aż 75 procent paliwa lotniczego używanego przez kraje europejskie jest transportowane przez cieśninę Ormuz. Ze względu na jej blokadę, wzrósł popyt na ropę sprowadzaną ze Stanów Zjednoczonych czy Nigerii.

Problem jednak w tym, że USA są w stanie pokryć tylko połowę dotychczasowego zapotrzebowania na ropę Starego Kontynentu.

Czytaj też:
Paraliż na lotniskach w wakacje? Te linie i kierunki są najbardziej ryzykowne
Czytaj też:
Rosną ceny paliwa lotniczego. Tak zareagował polski LOT

Opracowała:
Źródło: Interia, PAP