Nietypowa plaga w nadmorskim miasteczku. Ptasie piękności przejmują kontrolę

Nietypowa plaga w nadmorskim miasteczku. Ptasie piękności przejmują kontrolę

Dodano: 
Paw w mieście
Paw w mieście Źródło: Shutterstock
Chyba każdy z nas choć raz zachwycał się rozłożystymi ogonami pawi. W tym turystycznym miejscu można mieć ich jednak dość. Mowa o nietypowej pladze.

Niepokojące sygnały płyną z włoskiego miasteczka Punta Marina nad Adriatykiem. Od jakiegoś czasu główną atrakcją tam wcale nie są piaszczyste plaże czy ścieżki rowerowe, ale pawie. Ponad 100 ptasich osobników sieje spustoszenie, hałasuje i niepokoi mieszkańców.

Pawie opanowały Punta Marina

Gromada pawi znajdujących się w jednym miejscu, może zachwycać i przyciągać turystów. W końcu to ptaki majestatyczne, kolorowe i stanowiące ciekawy symbol w kulturze. O ile ich populacja jest ściśle kontrolowana i możemy na nie popatrzeć przez chwilę np. w Łazienkach Królewskich w Warszawie, wszystko jest przyjemne. Nie wszędzie jednak sytuacja wygląda podobnie.

Pawie, choć wyglądają uroczo, niepokoją mieszkańców włoskiego miasteczka swoją nadmierną populacją. Szacuje się, że w Punta Marina na wolności błąka się ich około 150, powodując zamieszanie i zachowując agresywnie wobec ludzi.

„Niszczą samochody, rozrzucają lepkie odchody po chodnikach, przez co chodzenie po nich staje się niebezpieczne, i blokują ruch uliczny” – komentowała w rozmowie z CNN Rosanna Golfarelli.

Jako że niedawno zaczął się sezon godowy, problem tylko narasta. Wiele osób skarżyło się m.in. na głośne poranne okrzyki godowe samców.

Co będzie z ptakami we włoskim mieście?

Sytuacja wydaje się bardzo nietypowa. Słyszeliśmy już o plagach szczurów czy szarańczy, a także bezdomnych kotach w Grecji czy dzikich psach na plażach Bali. Pawie rzadko znajdują się tak bardzo w centrum uwagi. Okazuje się, że Punta Marina ma z nimi problem nie od dziś, a jeśli wybierzecie się tam na spokojne plażowanie, szukając mało popularnego kurortu, możecie się mocno zdziwić.

Niewiele wskazuje na to, by sytuacja szybko miała się zmienić. Zdania mieszkańców na temat ptaków są podzielone. Jedni doceniają ich piękno, nadają imiona czy projektują ciastka inspirowane ich piórami. Inni podkreślają, że pawi jest już za dużo.

Jak podaje CNN, połowa mieszkańców miasteczka – liczącego około 3000 osób – chciałaby, aby pawie zostały one odstrzelone lub przewiezione do lokalnego zoo. Druga połowa chce, aby były chronione, a nawet wykorzystywane do rozwoju regionalnej turystyki.

Na ten moment ptaki zaskarbiają serca swoich fanów i stają się gwiazdami filmów publikowanych w mediach społecznościowych.

Czytaj też:
Poważny problem na popularnej wyspie. Wściekły pies pogryzł turystów
Czytaj też:
Plaga szarańczy w Egipcie. "Nie palcie opon"

Opracowała:
Źródło: CNN/dangerousminds.net