Jedno zdjęcie wystarczyło, by w Sopocie ponownie wybuchła dyskusja o tym, gdzie kończy się plaża, a zaczyna miejska przestrzeń. Fotografia pary wracającej z zakupów, na której mężczyzna spaceruje ulicami kurortu bez koszulki, błyskawicznie obiegła media społecznościowe i podzieliła internautów.
Sopot mówi „dość”. Chodzi o zachowanie części turystów
Spór nie jest nowy. Sopot od lat próbuje przekonać turystów, że strój plażowy powinien pozostać na plaży. Już dekadę temu w mieście pojawiły się plakaty i naklejki z hasłami „Stop golasom na ulicy” czy „Nieubranych klientów nie obsługujemy”.
Kampania była odpowiedzią na skargi mieszkańców oraz przedsiębiorców, którzy zwracali uwagę, że część odwiedzających traktuje całe miasto jak przedłużenie nadmorskiego deptaka. – W zeszłym sezonie dostawaliśmy sygnały od mieszkańców i turystów, że nie wszystkim odpowiada to, że poza plażą ludzie chodzą roznegliżowani – tłumaczyła przed laty Magdalena Czarzyńska-Jachim, obecna prezydent Sopotu.
Po tym zdjęciu z Sopotu zawrzało. Poszło o turystę bez koszulki
Podobnego zdania był autor miejskiej kampanii, grafik Jacek Staniszewski. Jak podkreślał, problem nie dotyczył samej nagości, ale szacunku wobec innych osób korzystających z restauracji czy miejskich przestrzeni. – Ludzie traktują ulice jak przedłużenie plaży – mówił, dodając, że nie każdy ma ochotę oglądać półnagich turystów podczas rodzinnego obiadu w restauracji.
Choć akcja trwa od 2016 roku, dziś jej ślady nie są już tak widoczne jak dawniej. Wielu restauratorów przyznaje, że w sezonie trudno egzekwować podobne zasady. – Mamy tyle pracy, że klienta bez koszulki nie ma kto wypraszać – przyznaje w rozmowie z Gazetą Wyborczą jedna z kelnerek na słynnym Monciaku.
– Zdarza się, że mamy klientów bez koszulki, może nie są ich dziesiątki, ale jednak są. W ogóle nie było u nas rozmowy na ten temat – dodaje inny pracownik branży gastronomicznej. – Jakbyśmy mieli nie obsługiwać klientów w strojach kąpielowych, to chyba byśmy padli – podkreśla kolejny.
Sopot. Zdjęcie turysty bez koszulki podzieliło internautów
Ostatnia fotografia tylko podgrzała emocje. Jedni bronili mężczyzny ze zdjęcia, argumentując, że w turystycznym kurorcie każdy powinien mieć prawo ubierać się tak, jak mu wygodnie. Inni nie mieli wątpliwości. „Ulica to nie plaża”, „To zwykły brak kultury” czy „Po mieście chodzi się w koszulce” – pisali w komentarzach.
Mimo kontrowersji władze miasta nie zamierzają rezygnować z kampanii. Urzędnicy przekonują, że przez ostatnie lata liczba półnagich spacerowiczów wyraźnie spadła, choć problem nadal się pojawia. – Akcja będzie kontynuowana, przypominając o podstawowych zasadach dobrego wychowania i normach obowiązujących w przestrzeni publicznej – podkreślają przedstawiciele sopockiego magistratu.
Czytaj też:
Zagraniczni turyści szturmują polskie miasto. Media tylko ich naganiająCzytaj też:
Tego nad Bałtykiem nikt się nie spodziewał. „Setki dostępnych miejsc noclegowych”
