Tegoroczne wakacje nad Bałtykiem dalekie są od wymarzonego letniego wypoczynku. Zamiast wysokich temperatur i bezchmurnego nieba turyści od muszą mierzyć się z chłodem, opadami oraz silnym wiatrem.
Sztorm nad Bałtykiem. Czerwone flagi i wiatr do 100 km/h
We wtorek 21 lipca nad polskim wybrzeżem ponownie zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Synoptycy ostrzegają, że porywy wiatru mogą przekraczać 90 km/h, a miejscami zbliżać się nawet do 100 km/h. Tak silny wiatr powoduje sztorm na Bałtyku. W wielu miejscach wywieszono czerwone flagi i obowiązuje zakaz kąpieli.
Do sieci trafiły nagrania, na których widać siłę żywiołu. Jedno z nich zostało zarejestrowane w Stegnie. Na filmiku widać, że wysokie fale uderzają o brzeg, a silny wiatr przewraca wyposażenie jednego z plażowych lokali gastronomicznych.
„Potężny sztorm o sile 9 w skali Beauforta i wiatr wiejący z prędkością blisko 100 kilometrów na godzinę. Natura w tym roku nie daje za wygraną. Plaża w Stegnie zmniejszyła się o połowę” – czytany na facebookowym profilu Na Mierzeję. Podobne obrazki można było oglądać również w Jantarze czy Krynicy Morskiej i innych nadmorskich miejscowościach.
Załamanie pogody nad Bałtykiem
Za gwałtowne załamanie pogody odpowiada niewielki ośrodek niżowy, który znalazł się nad północno-wschodnią Polską. Dla turystów wypoczywających nad Bałtykiem nie mamy dobrych wiadomości. Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nad północną częścią kraju utrzyma się napływ chłodnego powietrza polarnego morskiego, co oznacza dalsze pogorszenie warunków pogodowych.
Najbliższe dni nie przyniosą wyraźnej poprawy. W środę i czwartek (22-23 lipca) prognozowane są przelotne opady deszczu, lokalne burze oraz kolejne silne porywy wiatru. Na północy kraju może spaść od 20 do nawet 30 mm deszczu, a temperatura w wielu regionach nie przekroczy 20–21 stopni Celsjusza. Nad morzem wiatr nadal będzie porywisty, a podczas burz jego prędkość może dochodzić do 70 km/h.
Zarówno turyści, jak i hotelarze czy właściciele nadmorskich lokali gastronomicznych liczą na poprawę pogody w drugiej części wakacji. Jednak najbliższe prognozy nie pozostawiają większych złudzeń i wszystko wskazuje na to, że nad polskim morzem lato wciąż będzie bardziej przypominać jesień niż środek sezonu urlopowego.
Czytaj też:
Plaża i krystalicznie czysta woda, ale to nie Bałtyk. „Mega klimat” Czytaj też:
Afera w restauracji nad Bałtykiem. „Nie chcieliśmy wprowadzać w błąd”
