Czy to koniec lotów z Polski do Jordanii? Ryanair zdecydował się usunąć z zimowej siatki połączeń trasy z Krakowa i Poznania do Ammanu, tym samym pozbawiając Polskę bezpośrednich rejsów do tego kraju. Jak pisze Rynek Lotniczy, Ryanair nie będzie latał do Ammanu także z innych miast w Europie i nie wiadomo, czy zmieni się to w sezonie letnim. Co ciekawe, do położonego tuż obok Izraela (Tel Awiw) z Polski wciąż regularnie lata Wizz Air i LOT.
Ryanairem nie polecimy do Ammanu
Powrót Ryanaira na trasach z Polski do Jordanii od wielu miesięcy stał pod znakiem zapytania. Początkowo przewoźnik planował wznowić loty z Krakowa i Poznania do Ammanu w czerwcu, następnie przesunął je na lipiec, a później na koniec października. Teraz wiadomo już, że również ten termin nie zostanie dotrzymany. Jak informuje Rynek Lotniczy, z systemu sprzedażowego zniknęła możliwość rezerwacji biletów z obu polskich lotnisk na cały sezon zimowy 2026/2027. Z Krakowa samoloty miały latać dwa razy w tygodniu – w poniedziałki i piątki, a z Poznania w środy i soboty. Co więcej, obecnie Ryanair nie planuje zimą lotów do Ammanu także z innych europejskich miast.
Do Jordanii tylko z przesiadką
Decyzja Ryanaira oznacza spore utrudnienia dla turystów, którzy zimą chcieli odwiedzić Amman lub wypocząć nad Zatoką Akaba, oddaloną od stolicy Jordanii o około 330 kilometrów. Teraz pasażerowie z Polski będą musieli znaleźć dogodne połączenie z przesiadką lub dojechać do portu lotniczego, które połączenie z Ammanem realizuje.
Rynek Lotniczy zwraca uwagę, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej w przypadku pobliskiego Izraela. Bezpośrednie połączenia z Polski do Tel Awiwu mimo licznych problemów w przeszłości nadal oferują dziś Wizz Air i LOT, co pokazuje, że poszczególni przewoźnicy różnie podchodzą obecnie do wykonywania operacji w tym regionie.
Czytaj też:
489 wypadków z udziałem pasażerów Ryanair. Linie pod lupą Czytaj też:
Nie Ryanair i nie Wizz Air. Pasażerowie wybrali najlepsze linie w Europie
