Krótko po tym, jak okazało się, że nowe trasy airBaltic na Gran Canarię z Poznania, Katowic i Warszawy nie wystartują, popularny tani przewoźnik postanowił wypełnić tę lukę. Węgierskie linie Wizz Air znacznie zwiększą ofertę lotów z Polski na Wyspy Kanaryjskie poza tradycyjnym sezonem wakacyjnym.
Wizz Air zwiększa liczbę lotów
Teneryfa będzie kierunkiem z największą liczbą połączeń w zimowej ofercie Wizz Air. Przewoźnik będzie obsługiwał tę trasę z trzech polskich lotnisk. Z Warszawy i Katowic samoloty będą startowały sześć razy w tygodniu, natomiast z Gdańska dwa razy w tygodniu. W okresie świątecznym Wizz Air uruchomi także dodatkowe czwartkowe rejsy.
Wizz Air rozbudował również ofertę lotów na Fuerteventurę. Samoloty z Katowic będą startowały trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki, natomiast z Warszawy we wtorki i soboty.
Do zimowej siatki połączeń Wizz Air należy również Gran Canaria. Z Wrocławia przewoźnik będzie latał na wyspę trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki.
Tanie Loty na Wyspy Kanaryjskie. Gran Canaria za 219 zł
Bilety na wybrane rejsy można kupić już od 219 zł. Najniższe taryfy dotyczą lotów z Katowic na Fuerteventurę oraz z Wrocławia na Gran Canarię. Za podróż z Gdańska na Teneryfę zapłacimy od 249 zł, z Katowic na Teneryfę od 289 zł, z Warszawy na Fuerteventurę od 309 zł, natomiast z Warszawy na Teneryfę od 349 zł.
![]()
![]()
W sumie na trasach prowadzących na Teneryfę, Fuerteventurę i Gran Canarię przewoźnik zaoferuje 237 tys. miejsc, czyli o 28 proc. więcej niż rok wcześniej. To dobre kierunki na jesienno-zimowe podróże. Dzięki położeniu nieopodal północno-zachodnich wybrzeży Afryki panują tam wtedy przyjemne temperatury powyżej 20 stopni Celsjusza.
Każda z wysp oferuje inne krajobrazy i wrażenia. Teneryfa zachwyca bujną roślinnością i pięknymi szlakami, Gran Canaria łączy rozległe plaże z górskimi krajobrazami, a Fuerteventura od lat uchodzi za jeden z najlepszych kierunków dla miłośników surfingu, kitesurfingu i windsurfingu.
Czytaj też:
Kanary zmieniają zasady. Turyści będą mogli zdecydować, czy chcą zapłacić Czytaj też:
Polacy pokochali tę wyspę. „Widać rosnące zainteresowanie”
