19 sierpnia na profilu Fungarium na Facebooku poinformowano o niezwykłym znalezisku w górach. Jak przekazano na stronie, w Alpach pojawiło się „niezwykle bogate stanowisko jednego z najbardziej osobliwych grzybów świata”, czyli kolczakówka piekąca znana również pod nazwami: diabelski ząb, krwawiący ząb czy krwawiący grzyb.
Kolczakówkę piekącą można też znaleźć w Polsce. Pod postem internauci wspominali, że jakiś czas temu znaleźli stanowiska grzyba m.in. w woj. łódzkim czy w powiecie kłodzkim. Wśród komentarzy pojawiały się głosy zachwytu nad wyglądem grzyba, ale znalazły się też osoby, które były przerażone jego wyglądem.
Niezwykłe grzyby pojawiły się w Alpach
Właściciele strony Fungarium, poświęconej grzybom, wyjaśnili, że nazwa grzyba nawiązuje do jego wyglądu. Z młodego owocnika sączą się bowiem gęste krople czerwonej substancji.
„To efekt procesu zwanego gutacją. W ten sposób owocnik pozbywa się nadmiaru wody i metabolitów, wypychając je na zewnątrz. Czerwony, wręcz szkarłatny kolor kropli jest charakterystyczny dla owocników kolczakówki piekącej, to zasługa pigmentów zawartych w tym gatunku” – czytamy.
Grzyby te mają też charakterystyczny kształt, który przypomina ząb. „Kolczakówka nie ma też tradycyjnych blaszek ani rurek. Spód jej kapelusza pokrywają malutkie, pionowe, igiełkowate wyrostki przypominające miniaturowe kły i to właśnie tu rozwijają się zarodniki” – czytamy.
Czy kolczakówka piekąca jest trująca?
Należy pamiętać, że grzyb ten nie jest śmiertelnie trujący, jednak nie nadaje się do spożycia. Ma wyjątkowo gorzki i nieprzyjemny smak. Jego miąższ jest też wyjątkowo twardy. Jego spożycie może wywoływać dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Co ciekawe, grzyb ten żyje z drzewami iglastymi w symbiozie – głównie ze świerkami i sosnami. Pomaga im czerpać z gleby minerały oraz wodę.
Czytaj też:
Podlasie zmieniło zasady dla turystów. Skorzysta cała dorosła Polska Czytaj też:
Znaleźli bursztyn starszy niż dinozaury. Świecił w ultrafiolecie
