Wspomnienia o wakacyjnych chwilach w tym miejscu są coraz bardziej odległe. Skrywają je przede wszystkim mieszkańcy tego kraju, ale na pewno też turyści z zagranicy. Zalew Buková, o którym mowa, oddalony jest o około 100 km w linii prostej od najbliższej granicy z Polską w rejonie Beskidu Śląskiego i Żywieckiego. Kiedyś był rajem dla wypoczywających, teraz stoi opuszczony.
Zalew Buková, czyli opuszczony kurort
Nad Zalewem Buková istniał legendarny teren rekreacyjny. Znajdowały się tam hostel turystyczny, dyskoteka, restauracje, kino letnie i wiele innych atrakcji. Turyści mogli kąpać się w zbiorniku, a nawet uprawiać sporty wodne, m.in. windsurfing. To jak bardzo tętniło to miejsce życiem widać na fotografiach z lat 80 publikowanych przez lokalny portal trnavak.sk. Właśnie wtedy kurort przeżywał swój złoty czas i przyciągał tysiące wczasowiczów.
Dobra passa dla tego miejsca trwała do początku lat 90. Zbiornik był wtedy jednym z najpopularniejszych ośrodków rekreacyjnych w zachodniej Słowacji. Uroku dodawały mu okoliczne wzgórza Małych Karpat i czyste powietrze. Dziś miejsce to nie pełni już funkcji oficjalnego kąpieliska, dawny hostel stoi w ruinie, brzegi zalewu są prawie puste i tylko czasem zaglądają tam wędkarze.
Przyjedziesz i zobaczysz zakazy
Podróżnych czy okolicznych mieszkańców przyjeżdżających na miejsce zmartwi nie tylko wszechobecna cisza. W oczy wszędzie będą rzucać się tabliczki z zakazami. Te obowiązują m.in. na południowo-wschodnim brzegu, gdzie nie mogą poruszać się pojazdy. Pozwolenie na wjazd, mogą dostać co najwyżej myśliwi czy rybacy. Zabronione jest też biwakowanie, co oficjalnie wynika z chęci ochrony przyrody.
Co ciekawe, na miejscu nadal można przyjść do kawiarni, która znajduje się blisko brzegu. Zaglądają tam m.in. turyści zwiedzający okoliczny zamek Ostrý Kameň.
Północna strona zbiornika, która była centrum życia turystycznego, to z kolei miejsce dla fanów urbexów. To właśnie tam stoi m.in. opuszczony hostel. Domy przypominają chaty czarownic, a okolica prezentuje się bardzo obskurnie. Wygląda na to, że dziś rozrywkę będą tam mieli głównie ci, którzy lubią eksplorować opuszczone miejsca.
Czytaj też:
Przez lata nikt nie mógł wejść do kurortu widmo. Dziś intryguje turystów Czytaj też:
Popularny kurort w Chorwacji otoczony ogniem. Są dziesiątki rannych
