Europejskie jezioro tak suche, że można pisać po dnie. „To absolutnie rozdzierające serce”

Europejskie jezioro tak suche, że można pisać po dnie. „To absolutnie rozdzierające serce”

Dodano: 
Jezioro Brenets
Jezioro Brenets Źródło: Shutterstock
Kolejne jezioro w Europie przeżywa swój kryzys. Po tym, jak odsłoniło dno, reakcja mieszkańców była wymowna.

Tym razem przykre wieści płyną z pogranicza Szwajcarii i Francji. Tam znajduje się naturalne jezioro Brenets znane też jako jezioro Chaillexon. Właściwie na skutek upalnego lata zostały po nim głównie wspomnienia. Mieszkańcy i aktywiści apelują o pomoc.

Jezioro Brenets wysycha

Sprawę nagłośniono w mediach społecznościowych, gdzie opublikowano nagrania z obszaru do niedawna zalanego wodą. Teraz widać tam dno jeziora, a na jego wyschniętych brzegach wyryte napisy „HELP” oraz „SOS”. Ich autorami są mieszkańcy, którzy patrzą, jak duch miejsca znika bezpowrotnie.

Smutny widok dotyczy też rzeki Doubs – zarówno z niej, jak i z jeziora Brenets został wyłącznie wąski strumień. Nie ma też 27-metrowego wodospadu, który tworzył się na końcu akwenu. Sytuacji nie poprawiają jednorazowe opady, bo nawet po nich poziom wody wynosił 14,43 metra poniżej normy i znów szybko zaczął spadać.

„To absolutnie rozdzierające serce. Nie ma już jeziora” – powiedział z kolei David Favre, lokalny historyk, mieszkający w szwajcarskiej wiosce Les Brenets.

Stworzone na miejscu napisy mają być sposobem na zwrócenie uwagi na problem i objawem bezsilności, co potwierdzał w rozmowie z mediami Yvan Durig, dyrektor spółki żeglugowej Lake Brenets Navigation Company. Wiadomo, że działania polityczne, które mogłyby przeciwdziałać powtarzającym się suszom, utknęły w martwym punkcie.

Te atrakcje nie są dostępne

Przez rekordową suszę turyści nie mogą korzystać m.in. z rejsów do pięknego wodospadu Saut du Doubs. Tracą na tym nie tylko oni, ale też lokalni przedsiębiorcy prowadzący restauracje czy obiekty noclegowe. Na miejscu odnotowano gwałtowny spadek liczby klientów i duże straty. „Dzisiaj podczas zmiany nie obsłużyliśmy ani jednego klienta” – komentowała jedna z kelnerek z restauracji Saut-du-Doubs.

Ostatnio podobnie źle było w 2018 roku. Wtedy poziom jeziora obniżył się o 14,11 metra i mówiono, że taka sytuacja zdarza się raz na sto lat. Teraz okazuje się, że jest jeszcze gorzej, i to w krótkim odstępie czasu. Nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała zmienić się na lepsze, a mieszkańcy nie chcą, by została ona uznana za normę.

Czytaj też:
Trzeba wycofać łodzie. Tak źle w europejskim jeziorze nie było od 135 lat
Czytaj też:
Dramatyczna sytuacja nad polskim jeziorem. Żeglarze muszą ewakuować jachty

Opracowała:
Źródło: france24.com/rfi.fr