Na 31 października w Niemczech zaplanowano serię demonstracji organizowanych przez inicjatywę „Gen Z regelt”. Młodzi ludzie chcą zwrócić uwagę na problemy edukacji, rosnące koszty życia i kryzys klimatyczny. Wśród postulatów znalazły się również sprzeciw wobec obowiązkowej służby wojskowej i krytyka cięć w wydatkach publicznych.
Młodzi protestujący wskazują na rosnące ceny, wysokie podatki i problem ubóstwa. Krytykują także politykę oszczędnościową, która w ich ocenie szczególnie mocno uderza w młode pokolenie, podczas gdy duże przedsiębiorstwa nadal osiągają zyski, a państwa zwiększają wydatki na zbrojenia.
Demonstracje mają odbyć się w ponad 30 miastach, między innymi w Berlinie, Hamburgu, Kolonii i Frankfurcie, a także w Monachium, Norymberdze, Augsburgu, Ulm i Rosenheim.
Protesty w Niemczech. Szykuje się powtórka z Francji?
Zapowiedzi protestów wzbudziły niepokój części niemieckich polityków, którzy obawiają się, że demonstracje mogą wymknąć się spod kontroli i przerodzić w zamieszki podobne do tych, które niedawno miały miejsce we Francji.
Szefowie MSW krajów związkowych oceniają ryzyko zamieszek jako bardzo niskie, jednak ostrzeżenie wydał związek zawodowy policji i kontrwywiad. Także minister spraw wewnętrznych Bawarii Joachim Herrmann z CSU ostrzegł przed możliwością eskalacji napięć.
Organizatorzy z „Gen Z regelt” zdecydowanie odcinają się od przemocy i zapewniają, że demonstracje będą miały pokojowy charakter. Według informacji zamieszczonych na stronie ruchu udział w wydarzeniach zgłosiło ponad 153 tys. osób w 32 miastach.
Socjolog Sebastian Koos z Uniwersytetu w Konstancji studzi emocje w kontekście powtórki francuskiego scenariusza. – Niemieckie demonstracje są wcześniej planowane, zgłaszane i organizowane, a ich inicjatorzy wyraźnie akcentują pokojowy charakter wydarzeń. Nie wykluczam, że grupy ekstremistyczne mogą próbować wykorzystać zgromadzenia do wywołania zamieszek, dlatego odpowiednie przygotowanie policji jest absolutnie niezbędne – tłumaczył w rozmowie z Deutsche Welle.
Niemcy szykują się na protesty. MSZ ostrzega
W związku z zapowiadanymi demonstracjami głos zabrało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. „Służby bezpieczeństwa ostrzegają przed możliwością wystąpienia incydentów oraz infiltracji zgromadzeń przez środowiska ekstremistyczne. Zalecamy unikanie miejsc protestów i stosowanie się do poleceń lokalnych służb porządkowych” – napisano za pośrednictwem systemu Odyseusz.
Czytaj też:
Niestabilna sytuacja w Albanii. Aktualne zalecenia ambasady RP dla turystów Czytaj też:
Francja w gotowości, planują kolejne zamieszki. „Nie będzie spokojnie. Nastrój jak przed rewolucją w XVIII wieku”
