Popularny wśród brytyjskich turystów Benidorm wprowadzi nowe zasady regulujące możliwość korzystania ze skuterów inwalidzkich. Władze kurortu na wybrzeżu Costa Blanca zajmą się modelami, którymi po drogach i chodnikach poruszają się dwie osoby naraz. Jak informuje „The Independent”, rada hiszpańskiego miasta już zatwierdziła przepisy zakazujące jazdy takimi pojazdami. Protestują jednak turyści, dla których skutery inwalidzkie są nie tylko wygodnym środkiem transportu, ale często koniecznością.
Dwuosobowe skutery znikną z Benidormu
Bezpieczeństwo na ulicach Benidormu mu się poprawić – do takiego wniosku doszły niedawno władze słynnego kurortu. Skutkiem jest wprowadzenie zmian dotyczących korzystania z elektrycznych skuterów inwalidzkich. Do tej pory dozwolone pojazdy dwuosobowe miałyby wkrótce zniknąć z przestrzeni publicznej. Decyzję w tej sprawie poparły jednogłośnie wszystkie ugrupowania zasiadające w radzie miasta. Władze chcą tym samymn zapobiec wykorzystywaniu pomocy dla osób z niepełnosprawnościami jako atrakcji turystycznej, co ich zdaniem coraz częściej ma miejsce w Benidormie.
Trwają konsultacje społeczne
Zakaz nie zaczął jeszcze obowiązywać. Po wstępnym zatwierdzeniu projekt musi przejść jeszcze przez konsultacje społeczne, które mogą ostatecznie wstrzymać wprowadzenie nowych przepisów. Głosu w tej sprawie nie mają jednak turyści, a to oni najczęściej korzystają z udogodnienia. Zdaniem niektórych turystów, dwuosobowe wózki inwalidzkie to dla wielu potrzebujących osób jedyne rozwiązanie, by wygodnie i bezpiecznie poruszać się po kurorcie. Nie każdy z niepełnosprawnych jest bowiem w stanie prowadzić taki pojazd sam – część musi podróżować nim wraz z opiekunem, którym zostaje na przykład jeden z członków rodziny.
W Beniromie już teraz obowiązują surowe przepisy dotyczące maksymalnej prędkości, jaką mogą rozwijać inwalidzkie skutery elektryczne – do 4 km na godzinę na chodnikach i do 20 km na godzinę na wyznaczonych drogach rowerowych.
Czytaj też:
Nowy zakaz w największym uzdrowisku w Polsce. Turyści odetchną z ulgą Czytaj też:
Turyści w Sopocie wciąż popełniają ten błąd. „Nie ufaj nawigacji”
