Zagraniczni turyści uwielbiają polskie wybrzeże Bałtyku, a Pomorze Zachodnie to od lat popularny wybór gości z Niemiec. Niedawno niemiecki dziennik „Ostsee Zeitung” polecił czytelnikom atrakcję w Kołobrzegu, która wygląda jak z dawnych lat.
Darmowa atrakcja nad morzem
Chodzi o bindaż – element architektury parkowej, który znajdziemy przy ul. Towarowej, niedaleko Skweru Koncertów Porannych. Jest to aleja ściśle obsadzona grabami. Korony drzew tworzą rodzaj sklepienia, pod którym można spacerować w stronę portu. Turyści nazywają go czasem Aleją Zakochanych, a pary wybierają na sesje zdjęciowe.
„Aleja u zbiegu ulic Mickiewicza i Towarowej, jest całoroczną atrakcją turystyczną. Latem zapewnia cień, a jesienią zachwyca kolorami i oświetleniem. Podobną arkadę można znaleźć na nowej promenadzie w Świnoujściu – choć tam zamiast grabów występują rośliny pnące” – czytamy.
Miejsce na spacer w Kołobrzegu
Atrakcja – dość rzadko spotykana w polskich parkach – przeszła w ostatnich latach renowację. Jej historię przybliżyła na swojej stronie przewodnik po Kołobrzegu, Nina Albińska. Urokliwa alejka z drzew powstała w XIX wieku, gdy Kołobrzeg zaczął przeradzać się w modne uzdrowisko. Towarzystwo Upiększania Miasta czuwało nad zmianą charakteru nadmorskiego miasta. Powstawały nowe ulice i dbano o nasadzenia drzew. To wtedy powstał bindaż, który w dobrej kondycji zachował się do II wojny światowej. Po jej zakończeniu aleja była długa zapomniana, w plan rewitalizacji powstał w 2001 roku.
Wizytówka nadmorskiego uzdrowiska jest w dobrych rękach. Nad jej stanem czuwa teraz diagnosta drzew. MiastoKołobrzeg.pl informuje, że piękny szereg grabów wymaga odpowiedniej pielęgnacji, a młode drzewa adaptują się do warunków gorzej. Plan rewitalizacji rozpisano na dwa lata, a do 2028 roku planowane są nasadzenia grabów.
Czytaj też:
Nowa atrakcja czy koszmar? Ten pomysł nad morzem nie wszystkim się podobaCzytaj też:
Ten region bije rekordy popularności. Na sylwestra trudno o miejsce w hotelu
