Choć wygląda jak na Karaibach, dla turystów z Europy jest na wyciągnięcie ręki. Plaża Vai znajduje się na uwielbianej wakacyjnej wyspie, Krecie, 25 kilometrów na wschód od miasta Sitia. Słynie z gęstego lasu palmowego, który porasta powierzchnię 250 tys. m kw. Lokalni hipisi zaczęli spędzać czas na niej w latach 70 i 80. Duża popularność tego miejsca podobno zaczęła się od reklamy batonika bounty, choć nie wiadomo dokładnie, z którego roku. Nie przeszkadzał temu fakt, że gaj porasta endemiczna palma daktylowa (Phoenix theophrasti) a nie kokosowa. Choć kokosy w reklamie były sztuczne, to wiele osób dodaje ten punkt do swojej podróżniczej listy marzeń.
Plaża Vai w Grecji. Przypomina Karaiby
Przewodnikpokrecie.pl informuje, że plaża jest prawdopodobnie najbardziej wysuniętym na wschód punktem na wyspie, do którego docierają odwiedzający. Zejście do wody jest dość strome, więc lokalizacja nie jest polecana rodzinom z dziećmi. Miejsce jest też szturmowane przez tłumy turystów. Warto zajrzeć tu poza szczytem sezonu, od maja do początku czerwca i od połowy września do października. W tym czasie temperatury będą dość wysokie, a tłumów mniej.
W Vai znajduje się punkt widokowy zlokalizowany na wzgórzu, z którego można podziwiać imponującej wielkości gaj palmowy.
Zwiedzanie północnej Krety
Wyprawa na plażę Vai jest już elementem wycieczek fakultatywnych oferowanych przez biura podróży. Inni łączą wizytę w gaju palmowym z dniem spędzonym w mieście Sitia albo zwiedzaniem klasztoru Moni Toplou. Podróż samochodem z Heraklionu do słynnego palmowego gaju zajmie około 2,5 godziny.
Tuż za plażą znajduje się płatny parking, który szybko się zapełnia, szczególnie w szczycie sezonu letniego. Opłata za parkowanie wynosi około 3,50 euro za cały dzień.
Czytaj też:
Nie Malediwy i nie Bora-Bora. Najpiękniejsza wyspa na świecie znajduje się w EuropieCzytaj też:
Idealna wyspa na jesienny city break. Tu znalazłam „hiszpańskie Malediwy”
