Największa ceglana konstrukcja świata. To zapomniany cud architektury

Największa ceglana konstrukcja świata. To zapomniany cud architektury

Dodano: 
Jetavanaramaya na Sri Lance
Jetavanaramaya na Sri Lance Źródło: Shutterstock / batsac
Ta monumentalna konstrukcja z IV wieku naszej ery do dziś budzi podziw. Jetavanaramaya tysiące lat temu była jedną z najwyższych konstrukcji na Ziemi.

Anuradhapura to miasto położone na północno-centralnych równinach Sri Lanki, około 205 km na północny wschód od Kolombo. Było pierwszą wielką stolicą wyspy. Do dziś pozostaje jednym z najświętszych miast buddyzmu, znanym jako pierwsze miejsce poza Indiami, gdzie został przyjęty. Na terenie rozległego parku archeologicznego rozsiane są klasztory, zbiorniki wodne i stupy – najstarszy typ buddyjskiej budowli sakralnej. Nad nimi góruje gigant z cegły, który do dziś budzi podziw inżynierów.

Jetavanaramaya. Gigant z cegieł

To Jetavanaramaya – ogromna kopuła przypominająca bańkę. CNN przypomina, że gdy została ukończona na początku IV wieku n.e., była trzecią co do wielkości budowlą wzniesioną przez człowieka na Ziemi, ustępując jedynie Wielkim Piramidom w Gizie. Dziś ma 71 metrów, niewiele ponad połowę pierwotnej wysokości. Pod względem objętości jest największą ceglaną konstrukcją świata. Powstała z ok. 93 milionów cegieł.

Wyzwania techniczne podczas budowy były ogromne. W przeciwieństwie do egipskich piramid z kamienia, ta kolosalna konstrukcja została zbudowana niemal w całości z cegieł mułowych. Materiał jest znacznie bardziej podatny na erozję i zawalenie. „Aby zastąpić jeden blok kamienia, potrzeba aż dziesięciu cegieł” – tłumaczył prof. Anura Manatunga z Uniwersytetu Kelaniya.

Zapomniany cud architektury

W okolicy archeolodzy znaleźli starożytne piece do wypalania cegieł w Anuradhapurze i okolicach, co potwierdza, że w regionie produkowano je na duża skalę. Historycy przypuszczają, że transport budulca wymagał wykorzystywania słoni i ciągnięcia wozów przez woły, podobnie jak miało to miejsce na innych budowach na Sri Lance.

Jetavanaramaya odnosi się nie tylko do samej stupy, ale do serca rozległego kompleksu monastycznego znanego jako Jetavana Vihara, stworzonego dla setek mnichów. Gdy wychodzili z rezydencji, zwracali się w jej stronę. Na dolnych tarasach stupy wierni składali szaty, książki, by zdobyć zasługi.

„To była ostatnia naprawdę gigantyczna stupa” – mówił prof. Manatunga. „Nie tylko tutaj, ale nawet w Azji Południowo-Wschodniej, późniejsi budowniczowie przyjęli tę samą bańkowatą formę – ale nigdy w takiej skali”.

Poza Sri Lanką to miejsce pozostaje stosunkowo nieznane.

Czytaj też:
Turyści czekali na to 13 lat. „Najpiękniejsza stacja metra na świecie”
Czytaj też:
Odkryto tajemniczy przedmiot sprzed 3 tys. lat. Służył starożytnej „policji”?

Opracowała:
Źródło: edition.cnn.com, rmf24.pl