Wystarczy znaleźć informacje o jednym z opuszczonych miast w Polsce czy na świecie, by przenieść się do zupełnie innego wymiaru. Miejsce może wyglądać jak oderwane od naszej epoki i przerażać. Nie każde jest też otwarte na turystów. Takich miejsc szukają m.in. miłośnicy urbexów, którzy często na własną odpowiedzialność wchodzą do opuszczonych ruin czy zabytków. Czasem trafiają też do całego opustoszałego miasta widmo. Oto jak prezentuje się największego tego typu w naszym kraju.
Największe miasto widmo w Polsce
Szczególnie dużym opuszczonym obszarem jest Pstrąże. Przez długie lata stały tam blokowiska z powybijanymi oknami, a dziś nawet po większości z nich nie ma śladu. Po procesie sukcesywnego wyburzania budynków pozostawiono tylko gruzy. Ziemia jest szara, gdzieniegdzie rosną drzewa. Jest bezludnie i niemal bezszelestnie. Co ważne fani takich miejsc nie mogą tam zaglądać legalnie, bo to dziś tereny należące do wojska.
Pstrąże znajduje się w woj. dolnośląskim, około 20 km od popularnego Bolesławca – chodzi o miejsce z wyjątkową ceramiką. W dzisiejszym mieście widmo ludzie żyli na początku XIV wieku, a w 1901 roku miejsce zaczęto przebudowywać na potrzeby armii niemieckiej. W 1945 roku Pstrąże zajęła Armia Radziecka, wszędzie dało się dostrzec mury czy koszary wojskowe.
Pstrąże skrywa sekrety
Jako że największe opuszczone miejsce w Polsce było dostępne tylko dla nielicznych, uchodziło za mocno tajemnicze. Samo sobie zostało pozostawione dopiero w 1992 roku i dopiero wtedy Polacy mogli mu się przyjrzeć z bliska – choć nadal tylko nieliczni. Po tym, gdy polskie wojsko zaczęło wykorzystywać teren do ćwiczeń, szybko zaroiło się od ciekawskich fanów takich miejsc. Nikt tam nie mógł jednak zamieszkać, a w 2016 roku rozpoczęto rozbiórkę starych budynków, gdyż groziły zawaleniem.
Nic nie wskazuje na to, że Pstrążne miało jeszcze kiedyś tętnić życiem. Teren uznany jest za niebezpieczny i nikt nie powinien go zwiedzać, zwłaszcza na własną rękę.
W Polsce są też inne opuszczone miejsca i niektóre łatwiej jest odwiedzić. Tak jest m.in. z miastem Kłomino w woj. zachodniopomorskim. Teren nie jest strzeżony, jednak też trzeba tam uważać. Nie brakuje zrujnowanych budynków, gruzów i ruin. Ponadto do celu prowadzi mroczne droga – dziurawa i przez las.
Czytaj też:
Opuszczone miejsca na świecie sieją postrach. Tam nie ma żywej duszy Czytaj też:
Turyści wracają do „kurortu widmo” nad Bałtykiem. Przez lata stał zapomniany
