Niech nazwa, w której pada słowo „Toskania” was nie zmyli. By zajrzeć na tę ciekawą farmę dyń, nie trzeba lecieć do Włoch. Turystyczną perełkę znajdziecie na Podlasiu, a dokładniej blisko Suwałk. Atrakcja wraca po długim czasie.
Tutaj turyści rzucą się na dynie
Sezon na dynie trwa od września do listopada i to właśnie teraz miłośnicy tego przysmaku mogą znów zwiedzać farmy dyń. Jedną z wyjątkowych oferuje Podlaska Toskania, czyli całoroczne gospodarstwo agroturystyczne w miejscowości Wschodne. Latem turyści chętnie odwiedzają tamtejsze mini-zoo. Od września dodatkowo mogą spacerować pośród dyniowych okazów, robić wyjątkowe zdjęcia z dekoracjami i brać udział w sezonowych warsztatach.
Z facebookowej relacji tego miejsca wynika, że wszystko już rozbłysło kolorami. Dynie leżą na zielonych trawnikach oraz w specjalnych koszach i są elementami scenografii. Przedstawiciele miejsca zapewniają, że znajdziemy tam 80 ton dyni, ale też egzotyczne zwierzęta, które dodają klimatu temu miejscu.
Farma dyń już otwarta. Znajdziesz ich znacznie więcej
Farma dyń na terenie Podlaskiej Toskanii otwarta jest codziennie od godziny 10 do 18. Wstęp jest biletowany, dlatego warto dobrze zaplanować taki wyjazd, by swobodnie nacieszyć się wszystkimi atrakcjami. Poza dyniami zobaczymy tam zebry, kangury, kapibary, małpy, surykatki, muflony, egzotyczne ptactwo, wielbłądy czy duże żółwie.
Warto pamiętać, że farmy dyń mają teraz swój złoty czas w różnych zakątkach Polski. Znajdziecie je m.in. na Mazowszu czy w woj. łódzkim, gdzie króluje uznawana za największą w kraju Dobronianka – obiekt ten także połączony jest z mini-zoo.
Jeśli szukacie inspiracji na jesienne wycieczki, pamiętajcie, że liczą się nie tylko zagraniczne city breaki. Odwiedziny na farmie dyń mogą być świetną formą rozrywki dla całej rodziny.
Czytaj też:
Wandale zniszczyli jesienną atrakcję. „Farma dyń zniknęła” Czytaj też:
Sezon na te atrakcje niebawem się kończy. Gdzie znaleźć farmy dyń w Warszawie?
