Niedaleko polskiej granicy znajduje się jezioro, które na pierwszy rzut oka może przypominać pozostałość po dawnym wulkanie. Krater, bo tak właśnie je nazwano, jest jednak formacją trawertynową, a nie wulkaniczną. Choć jest niewielkie, w rzeczywistości to największe tego typu jezioro na Słowacji – ma około 20 metrów średnicy i od dwóch do trzech metrów głębokości. Jego charakterystyczną cechą jest zielono-niebieska woda oraz wysoka, sięgająca 24 stopni Celsjusza temperatura. W tym miejscu obowiązuje zakaz kąpieli, choć turyści notorycznie go łamią.
Magiczna atrakcja w słowackim uzdrowisku
Uzdrowisko Vyšné Ružbachy w północnej Słowacji, położone niecałą godzinę jazdy od polskiej granicy, jest znane z leczniczych wód mineralnych i termalnych. Turyści przyjeżdżają tu także po to, by zobaczyć słynne jezioro Krater. Swój nietypowy kształt zawdzięcza ono procesom zachodzącym wokół bogatego w wapń źródła mineralnego. Przez lata odkładający się trawertyn utworzył kopułę, której środkowa część z czasem się zapadła, tworząc zagłębienie wypełnione wodą. Jej temperatura ma około 24 stopni Celsjusza, co sprawia, że zbiornik nie zamarza nawet zimą.
Zakaz kąpieli nie zawsze powstrzymuje turystów
Choć temperatura wody szczególnie może zachęcać do kąpieli, wchodzenie do jeziora jest zabronione. Krater od 1967 roku jest chronionym pomnikiem przyrody, a za złamanie zasad może grozić wysoki mandat. Na miejscu znajdują się tabliczki informujące o ograniczeniach.
Mimo to, jak pokazują recenzje miejsca pozostawione w Google, wielu turystów regularnie decyduje się łamać zakaz. Obok jeziora znajduje się restauracja, a także hotel, w którym można skorzystać z przystosowanych do kąpieli basenów termalnych.
Czytaj też:
Ten zjawiskowy, drewniany dom nad jeziorem jest tylko dwie godziny od Warszawy Czytaj też:
Mało znany „bliźniak” Jeziora Garda. Piękna przyroda, ptaki i brak tłumów
