W polskim parku mieszka żółw. Nie wszystkim się to podoba

W polskim parku mieszka żółw. Nie wszystkim się to podoba

Dodano: 
Żółw/zdj. poglądowe
Żółw/zdj. poglądowe Źródło: Shutterstock
W Parku Oruńskim, który znajduje się w Gdańsku, zamieszkał nietypowy gość. Mowa o żółwiu, którego widziano tutaj już kilka lat temu. I choć u niektórych wzbudza zachwyt, część mieszkańców uważa, że to szkodnik.

Park Oruński im. Emilii Hoene to zabytkowy i trzeci co do wielkości park miejski w Gdańsku, największy z historycznych parków. Położony jest nad Potokiem Oruńskim, na pograniczu dzielnic: Orunia-Św. Wojciech-Lipce i Orunia Górna-Gdańsk Południe. To właśnie tutaj w ostatnim czasie zaobserwowano występowanie wyjątkowego zwierzęcia. Okazuje się, że od kilku lat mieszka tu żółw.

Choć wydawać by się mogło, że taki mieszkaniec będzie wzbudzał wyłącznie pozytywne odczucia, wcale tak nie jest. Część osób uważa bowiem, że jego obecność może szkodzić.

W Parku Oruńskim zamieszkał żółw

Jak podaje portal trojmiasto.pl, żółw w Parku Oruńskim pojawia się i znika od dłuższego czasu. Żyje tutaj bowiem od 2020 roku. Ostatnio jeden ze spacerowiczów uchwycił go na zdjęciu, którym następnie podzielił się w sieci.

„Zdjęcie potwierdza, że nasz przyjaciel z parku Oruńskiego przeżył kolejny sezon jesienno-zimowy. Co bardziej doświadczeni mają nawet wiedzę o tym, gdzie ów żółw ma swoją miejscówkę” – napisał na facebookowej grupie pan Grzegorz.

Wyjątkowy mieszkaniec parku u wielu wzbudza sympatię, ale są też tacy, którzy uważają, że należy się go stąd pozbyć. Uważany jest bowiem za szkodnika i może źle wpływać na środowisko, w którym obecnie bytuje.

facebook

Mieszkańcy chcą usunięcia szkodnika

Z relacji mieszkańców wynika, że żółwia czasem widać częściej, czasem mniej. Ostatnio spacerował sobie trawnikiem, czym znów zdradził swoją obecność. Nie wszystkim się jednak ona podoba. Pan Grzegorz, który podzielił się informacją o spotkaniu z gadem, uważa, że żółw z gatunku trachemys scripta jest uznawany w Polsce za szkodnika. Stanowi zagrożenie dla roślin i innych zwierząt.

„Atrakcja parku czy jednak szkodnik? Zdecydowanie szkodnik” – dodał pan Grzegorz.

Jak zamierza sobie z tym poradzić miasto? Z relacji serwisu trojmiasto.pl wynika, że sprawa zgłasza była do Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

„Były pojedyncze zgłoszenia o żółwiu, ale kilka lat temu” – przyznaje Patryk Rosiński, rzecznik GZDiZ.

Być może po kolejnej informacji o pojawieniu się żółwia, w końcu ktoś się tym na nowo zajmie.

Czytaj też:
Leśnicy ostrzegają. Ze spaceru w lesie można przynieść niebezpieczną niespodziankę
Czytaj też:
Centymetry dzieliły ich od potężnego goryla. Przerażające nagranie z safari

Opracowała:
Źródło: trojmiasto.pl