Ten sezon huraganowy będzie inny niż wszystkie. Czekają nas dużo bardziej ekstremalne zjawiska

Ten sezon huraganowy będzie inny niż wszystkie. Czekają nas dużo bardziej ekstremalne zjawiska

Dodano: 
Huragan
Huragan Źródło: Shutterstock
Sezon huraganowy dopiero nadejdzie, ale może być inny niż wcześniejsze. Po pierwsze zjawiska, które mu towarzyszą, mają być silniejsze. Może też nadejść wcześniej. Naukowcy zwracają uwagę na jeszcze jedną rzecz.

Tegoroczny sezon huraganowy, który rozpocznie się w czerwcu, a zakończy w listopadzie, może być inny niż dotychczasowe. Eksperci nie mają dobrych wiadomości zarówno dla mieszkańców zagrożonych tym zjawiskiem terenów, jak i turystów. Huragany mogą być silniejsze, w dodatku mogą nadejść wcześniej. Przydałaby się również aktualizacja skali, którą są mierzone.

Coraz silniejsze huragany

Eksperci ostrzegają, że konieczna może okazać się dodatkowa kategoria huraganów, aby uwzględnić nasilające się burze i większą prędkość wiatru. Dodanie kategorii mogłoby podnieść świadomość społeczną na temat niebezpieczeństw związanych ze zbliżającą się burzą, ale mogłoby również przynieść odwrotny skutek, jeśli ludzie założyliby, że muszą się tylko schować, zanim uderzy najniebezpieczniejsza kategoria. Obecna klasyfikacja huraganów nie uwzględnia czynników innych niż wiatr, dlatego niektórzy eksperci twierdzą, że nie odzwierciedla ona już dokładnie siły burzy.

Intensywność wiatru huraganowego mierzy się za pomocą 5-stopniowej skali wiatru huraganowego Saffira-Simpsona. Burze kategorii 5 są najbardziej intensywne. Aby jednak zjawisko mogło zostać oceniona jako 5, prędkość wiatru musi osiągać lub przekraczać 257 mil na godzinę, czyli ponad 400 km/h. Jednak według nowego badania opublikowanego w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences kategoria 6 może być konieczna, aby uwzględnić rosnącą intensywność huraganów.

Zmiany klimatyczne powodują, że warunki pogodowe stają się coraz bardziej ekstremalne, a huragany nie są tu wyjątkiem. Hipotetyczny huragan kategorii 6 miałby wiatr o prędkości 300 mil na godzinę lub większej. Skala Saffira-Sampsona powstała w latach 70. XX wieku i w tamtym czasie burze kategorii 5 występowały stosunkowo rzadko. „Obecnie planeta doświadcza nowej klasy potwornych burz” – powiedział w rozmowie z USA Today Michael Mann, klimatolog i dyrektor Penn Center for Science, Sustainability & the Media na Uniwersytecie Pensylwanii.

Dodanie kategorii mogłoby lepiej informować opinię publiczną o potencjalnych katastrofalnych szkodach spowodowanych przez huragan. Badanie wykazało również, że „roczne szanse na utworzenie się kategorii 6 gdzieś na planecie wzrosną do 2 procent przy globalnym ociepleniu o 1,5 stopnia Celsjusza, 7 procent przy 2 stopniach ocieplenia i 10 procent przy 3 stopniach ocieplenia”.

Sezon huraganowy inny niż wszystkie

Wysokie temperatury powierzchni morza w części Atlantyku zwanej „aleją huraganów” mogą oznaczać kłopoty w nadchodzącym sezonie huraganów na Atlantyku w 2024 r. Nadzwyczaj ciepłe wody mogą zasilać systemy tropikalne w nadchodzących miesiącach.

Według Weather Network wiatry odparowują niewielki obszar wody z powierzchni oceanu, który unosi się w postaci chmury i dostarcza energię burzy otaczającej oko huraganu.

Aleja huraganów biegnie przez Ocean Atlantycki, rozciągając się od wybrzeży Afryki po Amerykę Środkową. NASA nazywa ją „miejscem narodzin” huraganów na Atlantyku i ostrzega, że niezwykle ciepłe wody w tym obszarze dostarczają burzom mnóstwo paliwa do rozwoju. Już teraz wody tutaj są ciepłe, choć mamy dopiero luty.

Od marca 2023 r. średnie temperatury powierzchni mórz na całym świecie osiągnęły rekordowy poziom i nadal rosną. To złowieszcze ogrzewanie oceanów jest spowodowane przyspieszaniem globalnego ocieplenia i zjawiskiem El Niño.

„Od lat 80. XX w. świat doświadcza wzmożonego tempa ocieplenia. Nie tylko wzrasta z roku na rok: widzimy fazy szybszego ocieplenia na przemian z okresami, w których ocieplenie jest wolniejsze” – mówi Joel Hirschi, specjalista działu modelowania systemów morskich w Narodowym Centrum Oceanografii w Wielkiej Brytanii. Średnia temperatura powierzchni morza na północnym Atlantyku wynosi obecnie około 20,3 stopnia Celsjusza, czyli jest o cały stopień wyższa niż średnia z lat 1981-2011.

Czytaj też:
Silny wiatr sprawił, że samoloty leciały z prędkością naddźwiękową. Dotarły do celu przed czasem
Czytaj też:
Fascynuje się USA i zwiedza je od 25 lat. Był w 48 z 50 stanów i pasją zaraża innych

Opracowała:
Źródło: tampabay.com