Tysiące turystów nie może wydostać się z Laponii. Z powodu silnych mrozów wszystkie niedzielne loty z miasta Kittila zostały odwołane. W poniedziałek ten scenariusz ma się powtórzyć, bo termometry pokażą nawet minus 39 stopni Celsjusza. „Skrajne zimno utrudnia odladzanie samolotów, a sprzęt do konserwacji i tankowania na ziemi zamarza” – tłumaczy BBC. Zagrożone są także połączenia z popularnego wśrod turystów Rovaniemi.
Mróz zaatakował Laponię
Niskie temperatury zimą w Laponii raczej nikogo nie zaskakują. Zwykle styczniowy mróz utrzymuje w okolicy minus 15 stopni Celsjusza – w ostatni weekend te wartości były jednak dwukrotnie niższe, co sparaliżowało pracę lotnisk w regionie. Najgorsza sytuacja w niedzielę dotyczyła międzynarodowego portu lotniczego Kittila, na które przylatują pasażerowie z całej Europy zaintereresowani oglądaniem zorzy polarnej. Popularnością cieszą się także ośrodki narciarskie znajdujące się w jego pobliżu.
Wczoraj w Kittila odnotowano minus 35 stopni Celsjusza, a dziś temperatura może spaść do nawet minus 39. „Wszystkie loty, którymi podróżni mieli wrócić do takich miejsc jak Londyn, Bristol, Manchester, Paryż i Amsterdam, zostały w niedzielę odwołane” – pisze BBC. Podobnie przebieg pracy lotniska wyglądał w piątek i sobotę. Niestety wygląda na to, że również w najbliższych dniach pasażerowie nie wydostaną się z Laponii. „Pierwszy poniedziałkowy lot z Kittili został już odwołany” – czytamy.
Sytuację pogarsza wilgoć w powietrzu, która sprzyja powstawaniu szronu. Drogi prowadzące na lotnisko są oblodzone.
Co z lotami z Rovaniemi?
Lotnisko w Rovaniemi znajduje się 150 km na południe od miasta Kittila i także mierzy się z przykrymi skutkami ekstremalnej pogody. Mimo niedzielnych odwołań, w poniedziałek lotnisko udało się opuścić już kilku samolotem (m.in. do Helsinek i Londynu Gatwick).
Czytaj też:
Mróz na lotnisku w Modlinie. Nietypowy przebieg lotu Wizz Air Czytaj też:
Polskie lotnisko sparaliżowane. Tam zima uderzyła z pełną siłą
