„Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże do Państwa Katar, w tym tranzytowe, które nie są konieczne, w związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją bezpieczeństwa w regionie Zatoki Perskiej” – czytamy w komunikacie zaktualizowanym 15 stycznia.
MSZ odradza podróże „do i przez Zatokę Perską”
Resort dyplomacji tłumaczy, że sytuacja w regionie w każdej chwili może ulec zmianie. „Nie można wykluczyć dalszej eskalacji napięć, co może skutkować nagłym pogorszeniem warunków bezpieczeństwa. Istnieje ryzyko czasowego zamykania przestrzeni powietrznej, a także czasowego ograniczenia lub zawieszenia operacji lotniczych, co miało miejsce w przeszłości. W takiej sytuacji możliwość wyjazdu z kraju będzie utrudniona lub przejściowo niemożliwa” – informuje.
Lotnisko w stolicy Kataru, Dosze jest popularnym punktem przesiadkowym dla podróżników. Mimo to MSZ zaleca, by odłożyć podróże „do i przez Zatokę Perską”.
Protesty w Iranie. Co zrobi Donald Trump?
Od 28 grudnia w Iranie trwają protesty wymierzone w Najwyższego Przywódcę ajatollaha Alego Chameneiego. Według zagranicznych mediów prezydent USA Donald Trump poważnie rozważa możliwości zaatakowania tego kraju, zarówno militarnie, jak i poprzez nałożenie sankcji lub prowadzenie cyberataków, jeśli dojdzie do egzekucji demonstrantów. BBC informuje, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zredukowały liczebność personelu w bazie lotniczej Al-Udeid w Katarze.
NBC News informuje, że w środę po południu prezydent USA był pytany o dalsze plany wobec Iranu, w związku z doniesieniami o wstrzymaniu egzekucji protestujących. Zapytany, czy działania militarne są już wykluczone, Trump odpowiedział: „Będziemy obserwować, jak przebiega proces”. Według źródeł w amerykańskiej administracji Centralne Dowództwo USA przygotowało dla prezydenta Stanów Zjednoczonych opcje militarne.
Czytaj też:
Polacy utknęli w niebezpiecznym regionie. MSZ znalazło rozwiązanie
