Minione tygodnie nie były łatwe dla pasażerów. O potędze zimy przekonali się niedawno także turyści wracający na lotnisko w Gdańsku. Jak pisze Trójmiasto.pl w tekście opublikowanym w czwartek, problemy pojawiły się szczególnie podczas prób opuszczenia parkingu w ostatni weekend, 10-11 stycznia. „Odpaliłam, ale nie odjadę, bo ktoś się zakopał” – mówi pasażerka na nagraniu, na którym pokazuje skalę problemu. Wówczas, późnym wieczorem, zarządca lotniska zrobić mógł niewiele, a wielu kierowców zostało zmuszonych do porzucenia swoich samochodów. „Na parkingu zapanował kompletny chaos” – czytamy.
Chaos na lotnisku w Gdańsku
Marznący deszcz, a wcześniej bardzo niskie temperatury i silne opady śniegu znacząco utrudniły podróże w Polsce. Z powodu trudnych warunków atmosferycznych w ubiegły weekend wiele lotów musiało zostać przekierowanych na inne lotniska. Okazuje się, że to niejedyny problem, z jakim musieli zmierzyć się pasażerowie. W Gdańsku powracający do Polski pasażerowie mieli duże trudności z opuszczeniem parkingu, na którym zostawili swoje samochody. „Auta zakopywały się w śniegu, a kierowcy pozbawieni jakiejkolwiek pomocy byli zmuszeni porzucać swoje samochody, niekiedy na środku parkingu” – pisze Trójmiasto.pl.
Zarządca nie pomógł pasażerom
Jak podaje regionalny portal, jedna z poszkodowanych osób doświadczyła problemów zarówno w niedzielę rano, kiedy wylatywała z Gdańska, jak i w poniedziałek, po powrocie do Trójmiasta.
Już sam wjazd na parking był zasypany śniegiem. „Podobnie na parkingu – nie było widać śladu, żeby ktokolwiek próbował odgarniać śnieg” – mówi pani Agnieszka. Kiedy kobieta przy próbie parkowania zakopała się w śniegu, zarządca nie zaoferował pomocy. Potwierdził, że służby są w drodze, ale nie było wiadomo, kiedy dojadą na parking. Ostatecznie z pomocą przyjechali znajomi, a turystka zdążyła na swój samolot.
Czytaj też:
Mróz na lotnisku w Modlinie. Nietypowy przebieg lotu Wizz AirCzytaj też:
Tysiące turystów utknęły na lotnisku? „Sytuacja nie była tak dramatyczna”
