Bałtyk zaskakuje od lat, czasem naturalnie wyłaniają się z niego nowe cyple, jak chociażby ten w Mikoszewie. Innym razem sztucznie tworzone są pewne elementy. Tak jest z Wyspą Estyjską. Polacy są w jej kwestii bardzo podzieleni.
Nowa wyspa na Bałtyku
O tym, że Polska zyska nową wyspę, wspominaliśmy już w lipcu 2025 roku. Co ciekawe ma być większa niż 16 boisk piłkarskich i pojawi się tuż przy Mierzei Wiślanej – tylko 2,5 kilometra od brzegu. Wyspa Estyjska, bo taką nazwę jej nadano, nie powstaje bez powodu – jest częścią inwestycji związanej z budową kanału żeglugowego łączącego Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską.
Konstrukcję stworzono tak właściwie z pozostałości materiału wydobytego podczas budowy tego kanału przez Mierzeję Wiślaną. Prace trwają regularnie już od 2019 roku. Docelowo na 200 hektarach znajdziemy tony pisaku i kamieni, a wszystko to ok. 2–3 metry nad poziomem morza. Miejsce coraz częściej staje się dziś oazą dla dzikiej przyrody.
Wyspa Estyjska nie wszystkim się podoba
Wyrastająca na morzu wyspa wzbudza skrajne emocje. Niedawno przypomniano o niej na grupie facebookowej „Hello Mierzeja”. „Cudowna Mierzeja Wiślana z lotu ptaka. Pod nami Zalew Wiślany, budowana Wyspa Estyjska, a w oddali morze” – czytamy w opisie posta.
Zdjęcie wygląda zjawiskowo i bywa opisywane jako piękne, ale jest też krytykowane. „Ta sztuczna wyspa. Gdzie piękno? Koszmar”, „A po cholerę ta wyspa?”. Z drugiej strony niektórzy sugerują, że: „Będzie jak Dubaju”.
Czy faktycznie są powody do niepokoju lub krytyki? Głównymi przeciwnikami są osoby niezadowolone z inwestycji. Urzędnikom odpowiedzialnym za budowę zarzucano nadmierne i zbędne koszty oraz niszczenie istniejących wcześniej naturalnych ekosystemów.
Ostatecznie Wyspa Estyjska została zaprojektowana jako miejsce siedliskowe dla ptaków i innych organizmów wodnych, a ludzie nie będą mieli tam dostępu. Sam kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną powstał głównie w celu uniezależnienia Polski od Rosji w dostępie do portu w Elblągu oraz skrócenia drogi morskiej na Bałtyk.
Czytaj też:
Bałtyk się zmienia. Turyści odczują to niebawemCzytaj też:
Polacy wybiorą Bałtyk zamiast Egiptu? Eksperci studzą emocje
