Krystalicznie jezioro między Poznaniem a Warszawą. Nawet 10 metrów przejrzystości wody

Krystalicznie jezioro między Poznaniem a Warszawą. Nawet 10 metrów przejrzystości wody

Dodano: 
Jezioro Powidzkie
Jezioro Powidzkie Źródło: Shutterstock
Największa turystyczna perła Wielkopolski co roku przyciąga morze turystów. Tutejsze jezioro jest nie tylko piękne, ale także wyjątkowo czyste.

Jezioro Powidzkie należy do ścisłej czołówki najczystszych jezior w Polsce. To największe jezioro w całym województwie Wielkopolskim z doskonale rozwiniętą fauną i florą, a jednocześnie zapewniające turystom doskonałe warunki do kąpieli i uprawiania sportów wodnych. „Powidzkie jest duże, głębokie i ma stosunkowo niewielką zlewnię. Im mniejsza presja z otoczenia, tym mniejsze ryzyko dopływu zanieczyszczeń do wody – wyjaśnia fenomen tego miejsca dr Bogumił Nowak w rozmowie z „Głosem Wielkopolski”.

Nawet 10 metrów przejrzystości

Kąpiel w polskim jeziorze może przypominać tę w Adriatyku i nie chodzi wcale o temperaturę wody. Jezioro Powidzkie oferuje bowiem turystom przejrzystość wody sięgającą nawet dziesięciu metrów, co w Polsce naprawdę jest rzadkością. W jeziorze nie dochodzi do nadmiernego rozwoju glonów i sinic, a światło słoneczne wnika głęboko pod powierzchnię. Rekordowego pomiaru (10,38 m przejrzystości) dokonano tu w czerwcu 2023 roku. Średnia głębokość zbiornika wynosi 11,5 metra, a maksymalna dochodzi do 46 metrów. „Wójt Gminy Powidz Jakub Gwit podkreśla, że mimo pojawiających się dyskusji o zbyt niskim poziomie wody, jezioro nadal pozostaje jedną z największych atrakcji regionu” – czytamy.

Turyści mogą liczyć na atrakcje

Strzeżone kąpieliska, szlaki rowerowe i pięciokilometrowa promenada z Powidza do Przybrodzina – turyści nad Jeziorem Powidzkim nie mogą narzekać na brak atrakcji. Przyjeżdżają więc licznie z różnych części Polski, a gmina wita ich z otwartymi rękami. Czy taka presja na środowisko może stwarzać zagrożenie dla tego wyjątkowego akwenu? Póki co na szczęście nie ma tu jeszcze urbanistycznego chaosu. „Największym zagrożeniem dla jeziora nie jest jeden incydent, ale suma wielu drobnych presji, takich jak zabudowa brzegów, presja turystyczna czy dopływ zanieczyszczeń” – tłumaczy dr Nowak.

Czytaj też:
„Polskie Hawaje” niecałe dwie godziny od Gdańska. To kąpielisko przyciąga tłumy
Czytaj też:
Trzecie największe jezioro w kraju znika. Branża turystyczna w opałach

Opracowała:
Źródło: gloswielkopolski.pl