Od 13 lipca obowiązują nowe zasady ruchu w Mielnie. Znany kurort zostanie objęty strefą B-6, co oznacza zakaz wjazdu dla pojazdów wolnobieżnych i ciągników rolniczych. Należą do nich także popularne wśród turystów meleksy, które dowożą gości hoteli i apartamentów do plaży i restauracji. Czy wobec tego osoby spędzające urlop w Mielnie muszą przygotować się na zmiany? Jak wyjaśnia Głos Koszaliński, w praktyce zakaz można bardzo łatwo obejść.
Czy w Mielnie skorzystamy z meleksów?
Co stanie się z meleksami w Mielnie po 13 lipca 2026 r? Radni uspokajają, że popularny środek transportu nad morzem mimo zakazu nie zniknie z ulic, a turyści wciąż w niskiej cenie będą mogli dojechać na ulubioną plażę czy do centrum miasta.
Niepokój wśród właścicieli tych pojazdów spowodowany jest postawieniem znaku drogowego B-6, który w praktyce oznacza zakaz wjazdu dla meleksów do Mielna. Nie jest ona jednak tak rygorystyczny – od 1 lipca 2026 r. urząd przyjmuje wnioski przedsiębiorców w celu rejestracji ich pojazdów jako transportowych. W ten sposób nadal będą mogli świadczyć swoje usługi.
Właściciele meleksów nie są zadowoleni
Obowiązek złożenia wniosku o wydanie zezwolenia nie spotkał się z aprobatą. Przedsiębiorcy zarzucają władzom utrudnianie życia, choć pozwolenie na prowadzenie działalności można uzyskać za darmo. Trzeba jednak odstać w kolejkach.
Tymczasem burmistrz Adam Czyż uważa, że zmiany są konieczne. „Robimy to po to, bo prawo nie nadąża za zmianami, które zaskakują wszystkich. Mamy codziennie telefony ze skargami na meleksy, że zablokowały drogę, rowerzyści się skarżą, że meleksy blokują ścieżki rowerowe, chodniki, jeżdżą jak chcą. Musimy ten problem rozwiązać. Prawo za tą działalnością gospodarczą nie nadąża” – przekazał podczas konferencji. Dzięki rejestracji możliwe będzie szybkie namierzenie i wyciągnięcie konsekencji wobec właściciela pojazdu, który popełnił wykroczenie.
Czytaj też:
Polski kurort z dwuczęściową plażą. Zapomnisz o Świnoujściu Czytaj też:
Top 3 najlepszych plaż w Polsce. Rewolucja na czele rankingu
