Do Ciechocinka na pokładzie promu? To możliwe, jeśli skorzystamy z niedawno zainaugurowanego rejsu na pokładzie Nasuta Copernicus. Od 5 lipca znany operator prowadzi regularne, weekendowe przeprawy ze Stajenczynek w gminie Obrowo (20 km na południe od Torunia) do Ciechocinka. Brzeg Wisły, na którym znajduje się słynne uzdrowisko został tym samym połączony z rekreacyjnymi miejscowościami na terenach leśnych, gdzie przeprowadziło się wielu mieszkańców stolicy regionu. Rejsy będą trwały aż do października. Wiadomo, ile kosztuje taka 20-minutowa wycieczka.
Do Ciechocinka na promie za 35 złotych
Nasuta Copernicus to operator z Torunia, nawiązujący to średniowiecznej tradycji statków transportowych. Teraz popłyniemy na jego pokładzie nie tylko w rejs widokowy po mieście Kopernika albo do sąsiedniej Bydgoszczy – od 5 lipca br. uruchomione zostały weekendowe sezonowe przeprawy do Ciechocinka. Na razie w wersji pilotażowej – projekt ma być bowiem utrzymany do października i jeśli zainteresowanie będzie duże, jest szansa na to, że powróci również w przyszłym roku, być może w szerszej, bardziej rozbudowanej formie.
Toruń staje się coraz popularniejszy wśród turystów (także zagranicznych). To świetna okazja, by odkryć także to, co znajduje się po drugiej stronie Wisły. Szczególnie, że cena podróży przez rzekę do słynnego uzdrowiska wynosi tylko 35 złotych w jedną stronę lub 50 złotych w dwie strony. „Trasę obsługuje tradycyjna, drewniana łódź wiślana. Jednorazowo na pokład może wejść do 12 pasażerów, natomiast w wariancie dla cyklistów jednostka pomieści 5 osób wraz z rowerami” – czytamy na stronie pozatorun.pl.
Malowniczy odcinek Wisły
Rejs przyciągnie także tych, którzy niekoniecznie chcą zwiedzać Ciechocinek czy korzystać z uzdrowiskowych atrakcji. Urokliwa jest też sama Wisła, która na tym odcinku zachowała malowniczy i naturalny charakter. „To dawny zabór rosyjski, krajobraz rzeki na tym odcinku wygląda zupełnie inaczej niż np. w Toruniu czy miastach położonych na dolnej Wiśle. Mamy tu archipelag wysp, starorzecza, mnóstwo wiślanych łach i piękną panoramę z tarasu widokowego w Stajenczynkach” – mówi Marcin Karasiński, wiceprezes Nadwiślańskiej Organizacji Turystycznej w rozmowie z RadioZET.pl.
Czytaj też:
To uzdrowisko przyciąga Polaków. Teraz oferuje wakacyjne zniżki Czytaj też:
Nowe uzdrowisko w Polsce? Jest wizualizacja. „Jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek”
