Te trasy PKP Intercity biją rekordy. Jednej zaszkodziła „głupia konkurencja”

Te trasy PKP Intercity biją rekordy. Jednej zaszkodziła „głupia konkurencja”

Dodano: 
Pasażerowie w pociągu, zdjęcie ilustracyjne
Pasażerowie w pociągu, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Fotokon
PKP Intercity podsumowało pierwsze półrocze. Liczba obsłużonych pasażerów jest rekordowa, a w porównaniu z 2023. Zanotowano spadek na popularnej trasie Warszawa-Kraków.

W pierwszym półroczu 2026 roku pociągami PKP Intercity podróżowało 44,7 mln pasażerów. Spółka podkreśla, że to rekordowy wynik – o 11 proc. więcej niż w tym samym okresie 2025 roku, o 21 proc. więcej niż w 2024 roku i aż o 45 proc. więcej niż w pierwszej połowie 2023 roku.

Te trasy PKP Intercity biją rekordy

Dniem z najwyższą frekwencją w tym półroczu była niedziela 7 czerwca – wówczas narodowy przewoźnik przewiózł 346 tys. pasażerów.

PKP Intercity zdradziło też, które trasy są najbardziej oblegane. Największy wzrost procentowy PKP Intercity zanotowało na trasie: Poznań – Szczecin (+32 proc., a w przeciągu trzech lat gigantyczny wzrost o 187 proc.) oraz Kraków – Tarnów (+31 proc.). Duże wzrosty widać też na trasach Kraków – Rzeszów (+22%) i Tczew – Trójmiasto (+21%). W relacjach Opole – Wrocław, Toruń – Warszawa, Poznań – Trójmiasto, Łódź – Warszawa oraz Białystok – Warszawa liczba pasażerów zwiększyła się o 16 proc.

Konkurencja na torach rośnie

Z wyników przewozowych na jednej trasie PKP Intercity nie jest dumne. To Kraków-Warszawa, gdzie w pierwszym półroczu zanotowano spadek o 11 proc., a wzrost w porównaniu z 2023 rokiem był mniejszy (+13 proc.).

–Czym to było spowodowane? Z jednej strony dużymi ograniczeniami spowodowanymi modernizacją linii numer 8 i pogorszeniem czasu przejazdu – mówił prezes PKP Intercity, Janusz Malinowski.

Przyznał, że część pasażerów zdecydowała się na podróż u konkurencji. Od grudnia ubiegłego roku do 3 maja regularne kursy na tej trasie realizował czeski przewoźnik RegioJet, który niespodziewanie wycofał się z połączeń krajowych w Polsce.

–Zawsze podkreślaliśmy, że konkurencja wymusza postęp i wyścig przewoźników, ale rozkład musi być cykliczny. A nie głupie ustawianie pociągów co 4 minuty. Z zaznaczeniem słowa „głupie” – mówił prezes narodowego przewoźnika.

Na innych trasach dalekobieżnych z PKP Intercity chce też konkurować drugi czeski przewoźnik Leo Express. Czy tak jak w przypadku nowego połączenia Przemyśl-Frankfurt spółka złoży wniosek do Urzędu Transportu Kolejowego o badanie równowagi ekonomicznej?

–W tej chwili wnioski o poszczególne trasy są przedmiotem analizy naszego Biura Rozkładów. W zależności od wyników tych analiz podejmiemy decyzję, czy będziemy składać wniosek o badanie równowagi, czy nie– mówił „Wprost” prezes PKP Intercity Janusz Malinowski.

Czytaj też:
To nie koniec podróży w stylu lat 80. PKP Intercity zdradziło plany na retro hit
Czytaj też:
Kilkanaście godzin w pociągu. To najdłuższa trasa PKP Intercity

Źródło: Wprost