Podczas tegorocznej, 48. sesji Komitetu UNESCO, która odbyła się w dniach 19–29 lipca 2026 roku w Pusan w Korei Południowej, zaakceptowano aż dwadzieścia pięć nowych obiektów. Wśród nich znalazła się Góra Olimp, mityczna siedziba starożytnych bogów. Na ten moment grecka turystyka czekała ponad dekadę – starania o uzyskanie wpisu trwały dokładnie dwanaście lat. Podobny sukces może świętować także Polska.
Dom Zeusa i Ateny na liście UNESCO
W Grecji trwa euforia po decyzji UNESCO dotyczącej Góry Olimp. Siedziba bogów po latach starań wreszcie została doceniona przez światową organizację i trafiła na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa. Na tzw. liście wstępnej masyw wraz z najwyższym szczytem Mitikas (2918 m n.p.m.) znajdowały się od 2014 roku. Teraz Olimp dołączył do innych słynnych greckich zabytków, m.in. Akropolu w Atenach, Góry Athos, stanowisk archeologicznych w Delfach, a także starych miast Rodos i Korfu.
Olimp to nie tylko symbol i element historii – to także bogaty ekosystem rzadkich gatunków flory i fauny. Dzięki UNESCO zarówno dziedzictwo jak i środowisko otrzyma należną ochroną i wsparcie, także finansowe.
Dobre informacje dla Gdyni
UNESCO doceniło także m.in. starożytne stolice Japonii: Asukę i Fujiwarę i Historyczne Plaże Lądowania w Normandii (D-Day), czyli blisko 80 kilometrów francuskiego wybrzeża. Cieszyć może się także Gdynia, która zapewniła Polsce 18. wpis na Listę Światowego Dziedzictwa. Organizacja ONZ wyróżniła modernistyczne centrum tego miasta, które powstało w latach 1926-1939 niemal od podstaw. „To dzień, który zapisze się w historii Gdyni. Wielki powód do dumy i jednocześnie zobowiązanie do dalszej troski o to wyjątkowe miejsce dla przyszłych pokoleń. To także potwierdzenie, że wizja, od której ponad sto lat temu rozpoczęła się historia nowoczesnej Gdyni, zachowała swoją siłę i uniwersalne znaczenie” – powiedziała Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni.
Czytaj też:
Odwiedziłam perełkę z listy UNESCO. Na to miasto wystarczy nawet jeden dzień Czytaj też:
Zagraniczny dziennik o perle UNESCO w Polsce. „Coś więcej niż atrakcja”
