Największe linie lotnicze Ryanair znalazły się pod lupą włoskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Lotów (ANSV). Tym razem nie chodzi o praktyki marketingowe stosowane przez tanie linie.
Upadki na schodach. Wnioski z raportu włoskiej komisji
ANSV przyjrzała się liczbie upadków podczas wsiadania i wysiadania z ich samolotów we Włoszech, w latach 2023-2025.
W sierpniu opublikowała raport na ten temat. Według „Corriere della Sera”, 85 ze 104 incydentów przydarzyło się pasażerom, którzy korzystali ze zintegrowanych przednich schodów samolotu Boeing 737, co stanowi 82 proc. przypadków. To właśnie maszyny we flocie Ryanair są wyposażone w składane schody. Dzięki temu linie nie muszą korzystać ze schodów lotniskowych i oszczędzają na kosztach obsługi naziemnej. Poza tym pasażerowie wysiadają szybciej, a ma to duże znaczenie gdy między przylotem a odlotem do kolejnego miejsca jest mało czasu.
Trzy poważne incydenty
Badania ANSV rozpoczęły się od trzech incydentów w Genui, Wenecji i Bolonii, w których trzy osoby odniosły „poważne obrażenia” po przewróceniu się na schodach.
Jak wynika z doniesień ANSV, 22 marca 2025 r. w Genui jedna osoba trafiła do szpitala po upadku, do którego doszło „najprawdopodobniej w wyniku nieuwagi”. Później doszło do podobnych zdarzeń w Wenecji i Bolonii. Pasażerowie przewrócili się, niosąc po dwie torby.
Po tych zdarzeniach Ryanair zaktualizował swój protokół wysiadania. Od 23 lipca personel pokładowy powtarza ostrzeżenie o konieczności korzystania z poręczy, również w języku kraju wylotu i przylotu.
498 przypadków przewracania się na schodach
Problem nie dotyczył tylko Włoch. Od 2021 roku Ryanair odnotował 489 upadków ze schodów, z czego 360, czyli 73 proc., miało miejsce na zintegrowanych schodach Boeinga 737. Według ANSV, jest to trzy razy więcej wypadków niż w przypadku schodów lotniskowych.
Zintegrowane schody w Boeingach 737 składają się z 12 stopni o szerokości ok. 61 cm i wysokości ok. 20 cm, głębokości stopnia 25 cm i nachyleniu pod kątem 35 stopni. Włoska komisja zaznaczyła, że wymiary mieszczą się w dopuszczalnych granicach, jednak schody stosowane przez operatorów lotnisk mają niższy stopień i mniejsze nachylenie. Choć winę za wypadki przypisała nieuwadze, to podtrzymała zalecenie innych komisji, by Boeing przeprojektował schody. Optymalne byłoby mniejsze nachylenie i większa powierzchnia na postawienie stopy. Takich zmian na razie nie wprowadzono.
Czytaj też:
To jedyny taki samolot na świecie. Mieści się w nim restauracja McDonald's Czytaj też:
Chaos na lotniskach w europejskim kraju. Strajki potrwają do końca roku
